Szczere wyznanie Hołowni. "Brały mnie mdłości"

Dodano:
Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu Źródło: YouTube / Rymanowski Live
Szymon Hołownia zdecydował się na zaskakująco szczere wyznanie. Opowiedział, co odczuwał po posiedzeniach Sejmu i spotkaniach koalicji.

Prezydent zapowiedział, że będzie dążył do zmiany obowiązującej konstytucji i politycznego modelu państwa. W wywiadzie dla Kanału Zero Karol Nawrocki przyznał, że jest zwolennikiem systemu prezydenckiego, choć dopuścił także wariant kanclerski. Przekonywał, że obecny model jest nieefektywny, ponieważ nie daje pełni władzy wykonawczej ani prezydentowi, ani premierowi.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na kanale Rymanowski Live były marszałek Sejmu Szymon Hołownia oznajmił, że jest zwolennikiem systemu parlamentarno-gabinetowego. Jego zdaniem prezydent powinien być wybierany przez dwie trzecie Zgromadzenia Narodowego – na jedną, siedmioletnią kadencję.

"Zdarzyło się panu wymiotować?". Hołownia odpowiedział

– Wszystko jest dzisiaj polityką. Zobaczy pan, że jeszcze będziemy wymiotować, patrząc na taką politykę, która będzie nas doprowadzała do tego, że będziemy się wzajemnie mordować i wewnętrznie wykrwawiać. I zaczniemy rozglądać się za innymi propozycjami – mówił Szymon Hołownia.

– Kiedy pan przychodził czasami z posiedzeń Sejmu albo ze spotkań koalicyjnych przez te dwa i pół roku, zdarzyło się panu wymiotować? – zapytał Bogdan Rymanowski. – Nie, ale zdarzało mi się mieć mdłości – odpowiedział wicemarszałek Sejmu.

– Te mdłości były z poczucia, po pierwsze, marnowania czasu i energii. (...) W polityce traci się nieprawdopodobne zasoby energetyczne, czas, pieniądze, po to, żeby się zabezpieczyć przed zwycięstwem ewentualnym tego drugiego, nie dopuszczając myśli o współpracy z nim. To jest potworne marnotrawstwo i ze względu na to brały mnie mdłości – stwierdził Hołownia.

Polityk Polski 2050 został również zapytany, czy ma zaufanie do Donalda Tuska jako koalicjanta. – Jest to agresywny koalicjant, to trzeba sobie powiedzieć jasno, drapieżny koalicjant – odparł. – My też w Polsce 2050 nie jesteśmy takimi myszkami, co je się tam wrzuca do terrarium – dodał.

Źródło: Rymanowski Live
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...