"Brudna robota". Prok. Marek Wełna będzie musiał się tłumaczyć

Dodano:
Siedziba Prokuratury Krajowej Źródło: PAP / Leszek Szymański
Kto i dlaczego kazał prokuratorowi Markowi Wełnie zwolnić sześciu prokuratorów mimo braku zastrzeżeń do ich pracy? Na te pytania nowy szef śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej będzie musiał odpowiedzieć przed Krajową Radą Prokuratorów.

Nie cichną echa kontrowersyjnej decyzji o odwołaniu z delegacji w Prokuraturze Krajowej sześciu prokuratorów, którzy zajmowali się poważnymi przestępstwami. Przypomnijmy, że takiego działania zażądał nowy naczelnik wydziału prokurator Marek Wełna, który przyjechał z Krakowa. W lutym tego roku zastąpił on wieloletniego szefa wydziału Tomasza Tadlę.

"Brudna robota" Marka Wełny. Jak szef śląskiego wydziału odwołał sześciu prokuratorów

Sami zainteresowani domagali się, aby wyjaśnieniem okoliczności ich odwołania zajęła się Krajowa Rada Prokuratorów. O zwołanie jej posiedzenia odwołani prokuratorzy zwrócili się do Prokuratury Krajowej 13 kwietnia. We wniosku w tej sprawie, do którego dotarła "Rzeczpospolita" ujawnili bulwersujące tło ich usunięcia. Naczelnik Wełna miał bowiem stwierdzić, że "nie jest decydentem" ich odwołania, przyszedł wykonać "brudną robotę" i otrzymał zadanie "przewietrzenia murów". Prokuratorzy podkreślili też, że ich odwołanie nastąpiło "bez jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego, co w konsekwencji godzi w niezależność prokuratorską". Ponadto wyrazili też oczekiwanie "wydania w formie uchwały opinii w sprawie nieetycznych zachowań" prokuratora Marka Wełny, jakich dopuścił się w dniach 7, 8 i 9 kwietnia tego roku. Podkreślili, że zwierzchnik "powinien kierować się obiektywizmem, transparentnością ocen i dążyć do tworzenia dobrej atmosfery pracy". Ich zdaniem zaś, prokurator Wełna "dopuścił się złamania wszystkich zasad etyki prokuratora".

Z najnowszych ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że wniosek śledczych był przedmiotem posiedzenia Krajowej Rady Prokuratorów 14 maja. Jak przekazała w rozmowie z dziennikiem prok. Anna Adamiak, jego autorzy zostali zaproszeni do wzięcia udziału w posiedzeniu. Wiadomo, że odbyło się ono z wyłączeniem jawności. Śląscy prokuratorzy, jak czytamy, weszli na salę grupą i zostali wysłuchani.

Prokurator Wełna będzie musiał się tłumaczyć

"Atakujący wobec nich miał być dyrektor Biura Kadr Prokuratury Krajowej Ireneusz Szeląg, znany przed laty wojskowy prokurator prowadzący śledztwo smoleńskie. Tylko na chwilę na posiedzenie pojawił się minister Żurek" – relacjonuje dziennik. Z ustaleń dziennikarzy gazety wynika, że na posiedzeniu nie zapadła żadna decyzja. Wiadomo jednak, że ze sposobu potraktowania prokuratorów będzie musiał tłumaczyć się prokurator Wełna. Jego wezwanie na posiedzenie KRP zostało zaplanowane na 24 czerwca.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...