Dron wleciał w przestrzeń powietrzną europejskiego kraju. Jest alarm
Na Łotwie ogłoszono alarm powietrzny w powiatach: krasławskim, lucyńskim, rzeżyckim i Górnej Dźwiny. Do mieszkańców tych terenów wystosowany następujący apel: "Szukajcie schronienia w pomieszczeniach, zamknijcie okna i drzwi, przestrzegajcie zasady dwóch ścian. Jeśli zauważycie nisko latający, podejrzany lub niebezpieczny obiekt, nie zbliżajcie się do niego i dzwońcie pod 112. O zakończeniu zagrożenia poinformujemy".
Jak przekazał publiczny nadawca LSM, powołując się na komunikat armii, w łotewską przestrzeń powietrzną wleciał co najmniej jeden dron. W związku z tym poderwano myśliwce NATO, pełniące misję Air Policing w państwach bałtyckich.
"Potwierdzamy, że w przestrzeni powietrznej Łotwy znajduje się co najmniej jeden bezzałogowy statek powietrzny" – czytamy w komunikacie sił zbrojnych Łotwy. Jak podkreślono, łotewskie wojsko wraz z sojusznikami z NATO nieustannie monitoruje przestrzeń powietrzną, "aby zapewnić zdolność do natychmiastowej reakcji na potencjalne zagrożenie". Dodano, że wzmocniono zdolności obrony przeciwlotniczej na wschodniej granicy.
Myśliwiec NATO zestrzelił drona w Estonii
Samolot wojskowy NATO zestrzelił w Estonii drona, najprawdopodobniej ukraińskiego pochodzenia. Informację przekazał minister obrony Estonii Hanno Pevkur. To najnowsze z serii naruszeń przestrzeni powietrznej w regionie graniczącym z Rosją. Wcześniej mieszkańcy południowej Estonii otrzymali komunikat alarmowy z informacją o zagrożeniu z powietrza.
Na Litwie ogłoszono alarm powietrzny i poderwano sojusznicze myśliwce. Wszystko przez drona zarejestrowanego nieopodal granicy kraju.
Kraje bałtyckie nie mają własnych myśliwców. Ich nieba strzegą lotnicy z innych państw NATO. Od marca kilka ukraińskich dronów wojskowych wdarło się w przestrzeń powietrzną państw członkowskich NATO: Finlandii, Łotwy, Litwy i Estonii, które graniczą z Rosją.