"Konsternacja w rządzie". USA nie odpowiadają w sprawie Ziobry

Dodano:
Zbigniew Ziobro (PiS) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Amerykanie wciąż nie odpowiedzieli na notę MSZ ws. Zbigniewa Ziobry. Prawdziwą konsternację w rządzie wywołały jednak niedawne doniesienia Reuters.

Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, poseł PiS Zbigniew Ziobro, poinformował w ubiegłą niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.

Zbigniew Ziobro wraz z byłym wiceministrem sprawiedliwości, posłem PiS Marcinem Romanowskim, jest podejrzany w prowadzonym w Prokuraturze Krajowej śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Były minister sprawiedliwości został w USA komentatorem Telewizji Republika.

12 maja MSZ skierowało we wtorek notę do Ambasady USA w Warszawie, w której zwraca się z prośbą o wskazanie podstaw prawnych i faktycznych wjazdu Zbigniewa Ziobry na teren Stanów Zjednoczonych.

Według agencji Reuters to zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau wydał polecenie, by umożliwić Zbigniewowi Ziobrze wjazd do Stanów Zjednoczonych.

"Konsternacja" w rządzie. Amerykanie milczą w sprawie Ziobry

Portal Onet.pl informuje, że Amerykanie do dziś nie odpowiedzieli na notę.

"Jednak prawdziwą konsternację w polskim rządzie wywołały doniesienia o możliwym zaangażowaniu Christophera Landaua, który – jak słyszymy – ma regularny kontakt ze środkowoeuropejskimi dyplomatami akredytowanymi w Waszyngtonie i często się z nimi spotyka" – przekazał serwis.

Jeden z rozmówców portalu z rządu powiedział, że "Landau ma dobre relacje z Bogdanem Klichem, zawsze zachwala Polskę i przedstawia ją jako modelowego sojusznika". "Stało się więc coś dziwnego" – dodał.

Nie wiadomo też, czy o całej sprawie został uprzedzony Marco Rubio, sekretarz stanu USA.

Według Onet.pl "do Warszawy dotarły pogłoski o tym, że sekretarz stanu USA miał być »niemiło zaskoczony« przyznaniem wizy Ziobrze", jednak kierowany przez Marco Rubio departament milczy.

"Oni mogą się wewnętrznie spierać, ale na zewnątrz będą trzymać jedną linię. Nie usłyszy pan od Rubio publicznej krytyki swoich podwładnych" – powiedział serwisowi doświadczony dyplomata.


Źródło: DoRzeczy.pl / Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...