Gadowski: Trwa proces feudalizacji świata. Jednocześnie oligarchowie mają kaprysy

Dodano:
Witold Gadowski, dziennikarz śledczy Źródło: YouTube / GadowskiTV
Feudałowie przekroczyli już próg bogactwa i posługują się ludźmi jak przedmiotami – mówi Witold Gadowski, nawiązując do współczesnych oligarchii rządzących światem.

Dziennikarz śledczy, autor książek i komentator polityczny m.in. "Do Rzeczy" był gościem Macieja Wieczorka na kanale "Ekspert w Bentleyu". Elementem rozmowy była próba odpowiedzi na pytanie, kto realnie sprawuje władzę nad światem, a w dalszej części – kto rządzi w Polsce.

Gadowski: Trwa proces feudalizacji świata

Gadowski powiedział, że ujmując rzecz w skrócie władzę sprawują ci, którzy emitują pieniądz i kontrolują jego obieg. Tylko w pewnej mierze są to państwa, przy czym jest to wąska grupa państw poważnych, jak USA, Chiny, Rosja, Indie czy Turcja, a także w skromniejszym stopniu niektóre inne państwa sterowne wewnętrznie i niezarządzane z zewnątrz. Współcześnie jest ich jednak stosunkowo niewiele. Pozostałe państwa są w istocie państwami pozornymi i jedynie z zewnątrz wyglądają jak państwa. Gadowski podał tu przykład Ukrainy, która niestety nie stworzyła systemu państwa poważnego, nie poradziła sobie z korupcją i znalazła się w posiadaniu grupy oligarchów.

– Mamy dziś do czynienia z procesem feudalizacji świata. Nigdy jeszcze fortuny najbogatszych ludzi świata nie przyrastały tak szybko, jak w XXI wieku – zwrócił uwagę. – To są feudałowie – przekroczyli już próg bogactwa, weszli w próg feudalizmu. Feudalizm polega na zawłaszczaniu ludzi, na posługiwaniu się ludźmi jak przedmiotami. To są ludzie, którzy posiadają taki wpływ na technologie i takie zasoby gospodarcze, że mogą posługiwać się ludźmi jak pionkami na szachownicy – mówił dziennikarz.

Kaprysy oligarchów

Jak tłumaczył dalej, ta nowa forma feudalizmu wyparła kapitalizm, który wykroczył już poza swoją fazę dynamicznego rozwoju, w której światem rządziły w dużej mierze prawa popytu i podaży, a ludzie optymistycznie zakładali, że będziemy się rozwijać, coraz więcej produkować i sprzedawać, a nasze bogactwo będzie nieustannie rosło. – Tak nie jest – skonstatował Gadowski.

– Oligarchowie zaczęli mieć kaprysy. Przejawem tych kaprysów są coroczne fora w Davos, Światowe Forum Ekonomiczne. Tam widzimy kaprysy najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi świata, którzy zaczynają zachowywać się nieracjonalnie. Nie chcą, żeby hołota odwiedzała najpiękniejsze zakątki świata, a dążą do tego, żeby społeczeństwo było skoszarowane w takich obozach – miastach piętnastominutowych, jakkolwiek to nazwiemy. To są kaprysy oligarchów – powiedział.

Podał przykład testowania sprzeciwu społeczeństwa w trakcie ogłoszonej epidemii COVID, kiedy to na społeczeństwo nałożono rozmaite rygory i ograniczenia m.in. w przemieszaniu się, a członkowie elit i oligarchii normalnie korzystali w tym czasie z miejsc i usług dla pospólstwa zakazanych.

W dalszej części wypowiedzi Gadowski zwrócił uwagę m.in. na trwający właśnie proces geopolityczny polegający na rozpadzie jednobiegunowego porządku świata z hegemoniczną rolą Stanów Zjednoczonych i wytworzeniu się porządku wielobiegunowego. Mówił także o tak zwanych teoriach spiskowych, o których w mainstreamie się nie mówi, bo nie wolno albo nie wypada, ale które często okazują się prawdziwe.

Źródło: DoRzeczy.pl / Ekspert w Bentleyu, YouTube
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...