Rubio: Kuba zaakceptowała ofertę pomocy humanitarnej USA
Sekretarz stanu USA powiedział też, że Waszyngton ma nadzieję, że oczekiwane zmiany na Kubie nastąpią drogą pokojową, ale nie wykluczył użycia siły wojskowej.
Rubio przekazał, że Hawana potwierdziła już, że przyjmie ofertę. – Zobaczymy, czy to oznacza koniec końców, bo [...] nie będziemy udzielać pomocy humanitarnej, która wpadnie w ręce ich firm wojskowych, a oni potem wezmą tę pomoc i sprzedadzą w sklepach dolarowych, a pieniądze zostaną im w kieszeni – powiedział sekretarz stanu dziennikarzom przed wylotem na spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO w Helsingborgu w Szwecji. 100 milionów dolarów pomocy humanitarnej miałoby zostać rozdysponowana za pośrednictwem Kościoła katolickiego.
Rubio o sytuacji na linii USA-Kuba
Amerykański polityk stwierdził, że, komunistyczne władze Kuby stanowią zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, ponieważ "nie tylko posiadają broń pozyskaną od Rosji i Chin, ale także goszczą na swoim terytorium rosyjskie i chińskie służby wywiadowcze". – Kuba zawsze stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA. Jest ona głównym sponsorem terroryzmu – uzasadniał.
Zapytany o opcję użycia siły wobec Kuby, Rubio odpowiedział, że Stany Zjednoczone preferują rozwiązania dyplomatyczne. Jednocześnie przyznał, że szanse na osiągnięcie porozumienia z obecnymi władzami "nie są wysokie".
Co z Raulem Castro? "Powiemy po fakcie"
Rubio powiedział, że prezydent zawsze ma możliwość zrobić wszystko, co konieczne, aby wspierać i chronić interesy narodowe i bezpieczeństwo narodowe USA. – Ma taką możliwość w przypadku zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i wykazał gotowość do podjęcia takich działań, gdy tylko zidentyfikuje takie zagrożenie – podkreślił.
Szef amerykańskiej dyplomacji odmówił jednocześnie odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób USA zamierzają doprowadzić przed amerykański sąd Raula Castro. W środę amerykańska prokuratura formalnie oskarżyła go o zabójstwo w związku ze zestrzeleniem samolotów organizacji Brothers to the Rescue w 1996 roku. – Powiemy wam po fakcie, nie przed – zaznaczył.