Prawica stworzy sojusz w Krakowie? Dworczyk: Dobry trening
Miejska komisja referendalna podała oficjalne wyniki referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Frekwencja w głosowaniu nad odwołaniem prezydenta miasta wyniosła 29,99 proc. przy wymaganym progu 26,98 proc. Dzięki temu wynik jest skuteczny. Niedzielne referendum nie będzie jednak skutkowało odwołaniem krakowskiej Rady Miasta (większość w niej mają KO i Nowa Lewica). W tym głosowaniu zabrakło wymaganej liczby głosujących. Minimalny próg wynosił 179 792 osoby, a frekwencja sięgnęła 29,97 proc. przy wymaganych 30,59 proc. Za odwołaniem rady zagłosowało 168 010 osób, a przeciw było 6 713.
Wybory nowego włodarza odbędą się w lipcu lub w sierpniu. Czy jest szansa, że partie prawicowe połączą siły? – Myślę, że przede wszystkim wygrali tutaj mieszkańcy. Pozbyli się złego prezydenta. Teraz pytanie, jak będą wyglądały wybory, kto zostanie nowym włodarzem Krakowa? Życzę mieszkańcom Krakowa żeby był to lepszy wybór niż ostatnio – powiedział w RMF FM europoseł PiS Michał Dworczyk.
Stwierdził, że prawica ma "bardzo dobrych potencjalnych kandydatów" na prezydenta miasta. – Myślałem raczej o takich osobach, jak pani poseł Małgorzata Wassermann czy pan poseł Łukasz Kmita. To są osoby, które w wyborach udowodniły, że mają bardzo duże poparcie. Pani Małgorzata Wassermann miała znacząco wyższe poparcie niż Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych – wskazał.
Będzie sojusz PiS i Konfederacji?
Prowadzący zapytał, czy prawica, m.in. PiS i Konfederacja, powinna wystawić wspólnego kandydata. – Myślę, że to byłby dobry sprawdzian i dobry trening przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi, jeśli chcemy myśleć o stworzeniu wspólnej listy do Senatu, to na pewno to byłaby dobra próba – powiedział eurodeputowany. Dworczyk podkreślił, że przede wszystkim muszą o tym zdecydować działacze lokalni: – Upartyjnianie wszystkiego, a w szczególności tej polityki samorządowej w moim przekonaniu jest błędem.
Został zapytany, czy zakłada, że Grzegorz Braun zdecyduje się wystartować w wyborach. Polityk już wcześniej kandydował w Gdańsku i Rzeszowie. – To powinien być ktoś z Krakowa i Małopolski. Grzegorz Braun, mam wrażenie, że nie jest krakowianinem – powiedział. – Natomiast mówiąc zupełnie serio, uważam, że warto stworzyć jak najszerszy obóz poparcia dla kandydata centroprawicy. Wtedy są największe szanse na zwycięstwo – podkreślił.
Michał Dworczyk ocenia, że referendum w Krakowie to też sygnał dla obozu rządzącego: – Tutaj widać jak w soczewce problemy, które toczą Platformę Obywatelską w skali ogólnopolskiej, dlatego że ten wynik referendum to nie tylko czerwona kartka w wyborach samorządowych, ale to czerwona kartka dla sposobu uprawiania polityki przez Platformę Obywatelską i obecną koalicję rządzącą.