Rosja uderzy na cele w Kijowie. Ambasador wezwany do MSZ
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej ogłosiło rozpoczęcie systematycznych ataków na obiekty kompleksu wojskowo-przemysłowego w Kijowie. Jednocześnie zaleciło cudzoziemcom jak najszybsze opuszczenie stolicy Ukrainy, a mieszkańcom miasta unikanie infrastruktury wojskowej i administracyjnej.
Ambasador Rosji wezwany do MSZ
– Tak jak inne kraje wezwaliśmy – w naszym przypadku ambasadora Rosji w Polsce – i przekazaliśmy mu nasze stanowisko wobec tych gróźb, czy ostrzeżeń, jak je Federacja Rosyjska nazywa – powiedział rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór.
– Nie może być na to naszej zgody. My bardzo jasno podkreślamy, że skoro Rosja, jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny, tylko specjalną operację wojenną, to oznacza, że zasięg tych celów powinien był ograniczony do militarnych – tłumaczył rzecznik MSZ.
Jak relacjonował, ambasador Federacji Rosyjskiej miał usłyszeć od strony polskiej "bardzo zdecydowane wezwanie do natychmiastowego zaprzestania nieuzasadnionej i bezprawnej agresji oraz przestrzegania zobowiązań i traktatów międzynarodowych".
Wewiór zakomunikował, że Michno przyjął przekazane mu stanowisko. Jak podkreślił, działanie MSZ było skoordynowane z innymi partnerami europejskimi. – My działamy razem z naszymi partnerami, którzy również wezwali odpowiedników w ambasadach czy przedstawicieli ambasad rosyjskich na ich terytoriach – oznajmił Wiewiór.
Kreml: Będą ataki na obiekty zbrojeniowe w Kijowie
We wspomnianym na początku komunikacie Kreml przekazał, że jest decyzja zapadła w odpowiedzi na ataki ukraińskich sił zbrojnych na ludność cywilną, które "przelały czarę goryczy". W komunikacie mowa jest o uderzeniu na Starobielsk w okupowanym obwodzie ługańskim w nocy z 21 na 22 maja. Zniszczony został wówczas budynek Starobielskiego Kolegium Zawodowego i akademik. Strona rosyjska podała, że zabitych zostało co najmniej 10 osób, a kilkadziesiąt odniosło rany. Podczas gdy Rosja wskazuje na ukraińskie drony, to Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekonuje, że przeprowadzony atak nie obejmował infrastruktury cywilnej.
MSZ Federacji Rosyjskiej poinformowało, że celem "systematycznych ataków" staną się "obiekty przemysłu obronnego w Kijowie, w tym na konkretne miejsca, w których projektowane, produkowane, programowane i przygotowywane do użycia są bezzałogowe statki powietrzne". "Drony te są wykorzystywane przez reżim w Kijowie przy wsparciu specjalistów NATO odpowiedzialnych za dostarczanie komponentów, dostarczanie danych wywiadowczych i namierzanie celów" – czytamy w komunikacie.
Członek komisji ds. obrony w rosyjskiej Dumie
Andriej Kartapołow przekazał, że celem rosyjskich sił zbrojnych w Kijowie nie będzie budynek parlamentu ani kancelaria prezydenta.