Rosyjski ambasador na dywaniku. "Nie damy się zastraszyć"

Dodano:
Flagi Niemiec i Rosji Źródło: Unsplash
Ambasador Rosji w Niemczech Siergiej Nieczajew został wezwany do siedziby MSZ w Berlinie. To reakcja na zapowiedź ataków na Kijów.

Jak podaje Deutsche Welle, dyplomata usłyszał żądanie niezwłocznego zakończenia bezprawnej agresji.

W wyniku wspólnej akcji dyplomatycznej Norwegia, Polska, Holandia, Niemcy, jak i Unia Europejska wezwały we wtorek przedstawicieli Rosji do swoich placówek. Z kolei Szwecja wezwała rosyjskiego ambasadora już poniedziałek.

"Rządy tych krajów wyraziły w ten sposób sprzeciw wobec gróźb ataków na Kijów oraz wezwań skierowanych do obcokrajowców i dyplomatów, by opuścili stolicę Ukrainy" – czytamy na dw.com.

Lista zarzutów Niemiec wobec Rosji

Niemiecki resort spraw zagranicznych przekazał na portalu X, że atakowano szpitale, szkoły i niemieckie studia telewizyjne, a także wzywano ambasady innych państw do opuszczenia stolicy Ukrainy. "Rosja stawia na groźby, terror i eskalację. Dlatego dzisiaj wezwaliśmy ambasadora Rosji" – napisało niemieckie MSZ w mediach społecznościowych.

Jak zaznaczył resort w Berlinie, Rosja ma przyjąć do wiadomości, że Niemcy nie dadzą się zastraszyć groźbami i będą nadal energicznie wspierać Kijów.

Moskwa odrzuca oskarżenia wysuwane ze strony Unii Europejskiej. Jak zapewnił ambasador Rosji w Niemczech Siergiej Nieczajew, rosyjskie wojsko nigdy celowo nie atakuje infrastruktury cywilnej ani placówek dyplomatycznych. Dyplomata zaznaczył, że priorytetem są precyzyjne uderzenia w obiekty wojskowe.

Rosja zapowiedziała ataki na Kijów

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej ogłosiło rozpoczęcie systematycznych ataków na obiekty kompleksu wojskowo-przemysłowego w Kijowie. Jednocześnie zaleciło cudzoziemcom jak najszybsze opuszczenie stolicy Ukrainy, a mieszkańcom miasta unikanie infrastruktury wojskowej i administracyjnej.

W wywiadzie dla "Gazety Parlamentarnej" członek komisji ds. obrony w rosyjskiej Dumie Andriej Kartapołow przekazał, że celem rosyjskich sił zbrojnych w Kijowie nie będzie budynek parlamentu ani kancelaria prezydenta.

Źródło: Deutsche Welle / Polsat News, Onet.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...