Magyar chce rezygnacji prezydenta. Sulyok: Nie ma do tego żadnych podstaw

Dodano:
Tamas Sulyok, prezydent Węgier Źródło: PAP/EPA
Prezydent Węgier Tamás Sulyok nie ma zamiaru ulegać żądaniom premiera Pétera Magyara, który chciałby jego dymisji.

Premier Péter Magyar postawił ultimatum, wyznaczając termin do 31 maja na rezygnację głowy państwa. W rozmowie z portalem Index.hu prezydent Węgier Tamás Sulyok odpowiedział na pytanie, czy zastosuje się do żądania nowego premiera. – Nie istnieją obecnie żadne podstawy prawne ani konstytucyjne, które uzasadniałyby moją rezygnację – zauważa.

– Rząd ma swoje cele, partia polityczna ma swoje cele; głowa państwa wykonuje swoje konstytucyjne obowiązki i już samym swoim istnieniem reprezentuje jedność narodu – przekonuje prezydent. Sulyok podkreśla, że "prezydent Węgier reprezentuje jedność narodu poprzez umieszczanie decyzji politycznych w ramach konstytucyjnych i nadawanie im konstytucyjnej legitymacji".

"Mogę skutecznie pełnić tę rolę w ramach prawa i konstytucji"

– To, czy ktoś ma poparcie większości, jest kwestią polityczną. Prezydent Węgier musi reprezentować zarówno większość, jak i mniejszość, czyli jedność całego narodu. (...) Mogę skutecznie pełnić tę rolę w ramach prawa i konstytucji – wskazał.

Jak powiedział, obecnie instytucja prezydenta podlega próbie reinterpretacji. – Stało się dla mnie całkowicie jasne, że istnieje poważne polityczne zapotrzebowanie na reinterpretację konstytucyjnej roli prezydenta Węgier – zaznacza, odnosząc się do przemówienia inaugurującego kadencję nowego premiera Petera Magyara.

– Ważnym aspektem jest to, że zgodnie z europejskimi i międzynarodowymi standardami konstytucyjnymi należy unikać nawet pozorów, że wyraźnym lub ukrytym celem konkretnego procesu legislacyjnego jest usunięcie już wybranego urzędnika publicznego – mówi Tamás Sulyok. Prezydent podkreśla jednocześnie, że nie odczuwa lekceważenia czy niechęci ze strony ministrów obecnego gabinetu rządowego.

Prezydent Sulyok: Największym zaszczytem jest bycie prezydentem Węgier

Pytany, czy kiedykolwiek żałował jakiejś swojej decyzji, odpowiada: – Nie przypominam sobie decyzji, której bym żałował. Co najwyżej mogły zdarzyć się takie sytuacje w drobnych, codziennych sprawach. Przeszłość staje się częścią życia. Zazwyczaj bardziej koncentruję się na teraźniejszości niż na przeszłości, a przyszłość kształtuję poprzez swoje plany.

Prezydent Sulyok powiedział, że nigdy nie żałował też objęcia urzędu. – Uważam, że dla Węgra największym zaszczytem jest bycie prezydentem Węgier. Ten urząd wiąże się z ogromem pracy; są w nim radości i trudności, ale razem tworzą jedną całość – zaznacza.

– Podkreśliłem to już w pierwszym oświadczeniu po nominacji, a następnie powtórzyłem w przemówieniu inauguracyjnym: jako były prezes Trybunału Konstytucyjnego przyjąłem nominację na prezydenta Węgier z zamiarem ochrony stabilności konstytucyjnej poprzez przestrzeganie Ustawy Zasadniczej i fundamentalnych wartości prawa. Rząd ma swoje cele, partia polityczna ma swoje cele; głowa państwa wykonuje swoje konstytucyjne obowiązki i już samym swoim istnieniem ucieleśnia jedność narodu. W tym kontekście nie ma miejsca na cele polityczne. Głowa państwa nie ma – i zgodnie z węgierską konstytucją nie może mieć – programu politycznego – podkreśla polityk.

– Reprezentowanie jedności narodu to niezwykle trudna odpowiedzialność. Szczególnie w pluralistycznych społeczeństwach, takich jak nasze europejskie. Ale tak właśnie powinno być, ponieważ w pluralistycznym społeczeństwie istnieją różne poglądy – polityczne, gospodarcze, kulturowe czy religijne. W rzeczywistości to konstytucja i prawo tworzą jedność w tej różnorodności. Prawo obowiązuje wszystkich jednakowo, a jego podstawową zasadą jest to, że nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania – dodał.

Tamás Sulyok powiedział w wywiadzie, że o kandydowanie na urząd prezydenta poprosił go osobiście Viktor Orbán. – Powiedział, że Fidesz popiera mój wybór na prezydenta Węgier i poprosił mnie o przyjęcie nominacji – wspomina.

Źródło: index.hu
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...