Trump może uderzyć na Kubę. Pentagon czeka tylko na rozkaz

Dodano:
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / Shawn Thew
Stany Zjednoczone od miesięcy przygotowują się do możliwej operacji militarnej przeciwko Kubie.

Jak informuje Politico, Pentagon zgromadził już w regionie Karaibów ludzi i sprzęt potrzebny do przeprowadzenia ataku. Według źródeł portalu do rozpoczęcia działań brakuje wyłącznie decyzji prezydenta Donalda Trumpa. Administracja USA ma rozważać zarówno ograniczone uderzenia na cele wojskowe, jak i operację wymierzoną bezpośrednio w kubańskie władze.

Największa koncentracja sił od lat

Politico podaje, że amerykańska marynarka wojenna utrzymuje obecnie na Karaibach największe siły poza Bliskim Wschodem. W maju w region wpłynął lotniskowiec USS "Nimitz", eskortowany przez niszczyciele i krążowniki rakietowe zdolne do przeprowadzania precyzyjnych ataków na cele lądowe.

W pobliżu Kuby od miesięcy operują również amerykańskie drony i samoloty zwiadowcze. Dodatkowo okręt desantowy USS "Kearsarge" wraz z około 2,5 tys. żołnierzy piechoty morskiej pozostaje w gotowości do szybkiego rozmieszczenia. Według ustaleń portalu obecna koncentracja sił jest tylko nieznacznie mniejsza niż ta ze stycznia, gdy Amerykanie przeprowadzili operację przeciwko władzom Wenezueli.

Trump już wcześniej groził Hawanie

Sygnały o możliwej konfrontacji pojawiały się od kilku tygodni. 12 maja Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że Kuba jest "upadłym państwem" i "zmierza tylko w jednym kierunku – w dół". "Kuba prosi o pomoc i zamierzamy rozmawiać!" – napisał prezydent USA. Trump przypominał wcześniej, że nie wyklucza interwencji wobec Hawany. W przeszłości deklarował również, że jeszcze przed końcem swojej kadencji odwiedzi wolną Hawanę.

W tym samym czasie przedstawiciele kubańskiego MSZ potwierdzali, że doszło do kontaktów między delegacjami obu państw.

Rubio: Kuba to zagrożenie dla USA

Twarde stanowisko wobec Hawany od tygodni prezentuje również sekretarz stanu Marco Rubio. 21 maja poinformował, że Kuba zaakceptowała amerykańską ofertę pomocy humanitarnej o wartości 100 mln dolarów, która miałaby zostać rozdysponowana za pośrednictwem Kościoła katolickiego. Jednocześnie Rubio otwarcie mówił o zagrożeniu ze strony kubańskich władz. "Kuba zawsze stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA. Jest ona głównym sponsorem terroryzmu" – stwierdził sekretarz stanu.

Rubio oskarżył Hawanę o współpracę z Rosją i Chinami. "Nie tylko posiadają broń pozyskaną od Rosji i Chin, ale także goszczą na swoim terytorium rosyjskie i chińskie służby wywiadowcze" – mówił.

Szef amerykańskiej dyplomacji podkreślał, że Stany Zjednoczone preferują rozwiązania dyplomatyczne, ale jednocześnie zaznaczał, że Donald Trump ma możliwość użycia siły, jeśli uzna Kubę za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Źródło: Politico / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...