Leśkiewicz: Decyzja Zełenskiego jest skandaliczna, wymaga reakcji MSZ
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich Sił Zbrojnych imienia "Bohaterów UPA". Przywódca argumentował, że uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".
Decyzja wywołała oburzenie w Polsce. Politycy opozycji domagają się interwencji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Posłowie Konfederacji zwrócili się do prezydenta z wniosek o odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Leśkiewicz: Skandaliczna decyzja Zełenskiego
– Ta decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jest niezrozumiała. To jest decyzja skandaliczna, wymagająca reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych – skomentował na antenie RMF FM rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego.
– Jak można nazwać jedną z elitarnych jednostek armii ukraińskiej nazwą "Bohaterów UPA", zbrodniczej formacji, która kolaborowała z Niemcami, która mordowała Polaków, mordowała Żydów. Upowcy zamordowali około 120 tysięcy Polaków – powiedział Rafał Leśkiewicz.
Pytany, czy prezydent Nawrocki przychyli się do wniosku Konfederacji, odpowiedział: – Zobaczymy. Nie tylko prezydent Zełenski spośród prezydentów Ukrainy ma Order Orła Białego. Poprzedni prezydenci, Poroszenko i Juszczenko, również taki order otrzymali. Natomiast ta skandaliczna sytuacja wymaga reakcji.
– Nie może być tak, że na Ukrainie gloryfikowani są zbrodniarze. To tak jakby w Niemczech jeden z oddziałów otrzymał naszywki SS. To jest to samo – dodał Leśkiewicz.
Ludobójstwo na Polakach
Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) była zbrojnym ramieniem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Jest odpowiedzialna za ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-1945.
Ludobójstwo wymierzone przeciwko ludności polskiej było szczegółowo zaplanowane, przeprowadzone według odgórnych rozkazów. Pierwsze z nich brzmiały, aby mordować jedynie mężczyzn w wieku od 16 do 60 lat, jednak od początku nikt tego nie przestrzegał. Kolejne dyrektywy mówiły o likwidacji całego "elementu polskiego", bez względu na płeć i wiek.