"Ubliżył mi". Wałęsa: Publicznie zdjąłem flagę ukraińską z piersi
"Prezydent Ukrainy wyróżniając bandytów z UPA ubliżył mi i wszystkim pomordowanym naszym rodakom. W związku z tym publicznie zdjąłem flagę ukraińską z piersi" – przekazał za pośrednictwem Facebooka Lech Wałęsa. "Narodowi nadal będę pomagał w walce z sowietami. Prezydentowi Zełenskiemu odmawiam wsparcia!" – oświadczył.
Były prezydent nosił przypinkę z ukraińską flagą w klapie marynarki lub na koszuli, obok wizerunku Matki Boskiej.
Zełenski gloryfikuje banderowców
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich Sił Zbrojnych imienia "Bohaterów UPA". Przywódca argumentował, że uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".
Decyzja wywołała oburzenie w Polsce. Politycy opozycji domagają się interwencji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Posłowie Konfederacji zwrócili się do prezydenta z wniosek o odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
– Ta decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jest niezrozumiała. To jest decyzja skandaliczna, wymagająca reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych – skomentował na antenie RMF FM rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz.
Ludobójstwo na Polakach
Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) była zbrojnym ramieniem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Jest odpowiedzialna za ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-1945.
Ludobójstwo wymierzone przeciwko ludności polskiej było szczegółowo zaplanowane, przeprowadzone według odgórnych rozkazów. Pierwsze z nich brzmiały, aby mordować jedynie mężczyzn w wieku od 16 do 60 lat, jednak od początku nikt tego nie przestrzegał. Kolejne dyrektywy mówiły o likwidacji całego "elementu polskiego", bez względu na płeć i wiek.