W halach po Rafako będą produkować pojazdy wojskowe. Nawet 500 nowych miejsc pracy

Dodano:
Rakietowy zestaw przeciwlotniczy krótkiego zasięgu „mała Narew” Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dawne zakłady Rafako w Raciborzu zyskują nowe przeznaczenie. W miejscu upadłego producenta kotłów ma powstać centrum produkcji sprzętu dla polskiej armii.

W halach przejętych przez Polską Grupę Zbrojeniową ruszy produkcja pojazdów wojskowych Jelcz, a w kolejnych obiektach powstawać mają elementy transporterów Rosomak oraz system przeciwdronowy San. Docelowo zatrudnienie ma tam znaleźć nawet 500 osób.

Pierwsze pojazdy jeszcze w tym roku

Jak podał Business Insider, w trzech halach produkcyjnych przejętych przez Polską Grupę Zbrojeniową po upadłości Rafako trwa obecnie dostosowywanie infrastruktury do produkcji samochodów wojskowych i specjalistycznych, którą będzie prowadził Jelcz. Według informacji portalu jeszcze w tym roku z zakładu ma wyjechać 40 pierwszych pojazdów wojskowych. Docelowo produkcja ma osiągnąć poziom około 400 pojazdów rocznie.

W Raciborzu mają powstawać przede wszystkim platformy wykorzystywane w systemach rakietowych i radarowych programu Narew. Produkcja będzie prowadzona przez spółkę Jelcz. – Pojazdy ciężarowe Jelcza w kilkunastu wersjach i specjalistycznych odmianach są obecne niemal w każdej jednostce Wojska Polskiego. Uruchamiając produkcję w Raciborzu, w kooperacji z głównym zakładem w Jelczu-Laskowicach oraz zleceniami do Autosanu w Sanoku, znacząco zwiększymy produkcję i będziemy w stanie w pełni i terminowo realizować wymagane zamówienia dla Sił Zbrojnych, ale także dla podmiotów cywilnych – podkreślał cytowany przez Business Insider prezes Jelcza Mariusz Ptak.

Nie tylko Jelcz. Wejdą też Rosomak i San

Plany dla terenów po Rafako są znacznie szersze niż tylko produkcja wojskowych ciężarówek. Business Insider podał, że jedna z hal ma zostać wykorzystana przez spółkę Rosomak, która zamierza uruchomić tam linię spawalniczą korpusów wielkogabarytowych do transporterów opancerzonych Rosomak.

Kolejną halę zajmie projekt San. Jak informował portal, właśnie tam ma powstawać zintegrowany system przeciwdronowy, określany jako jeden z najnowocześniejszych tego typu systemów w Europie.

Tusk zapowiadał inwestycję już jesienią

O planach zagospodarowania terenów po Rafako premier Donald Tusk mówił już w październiku 2025 roku podczas wizyty w Raciborzu. Szef rządu ogłosił wtedy, że w miejscu dawnego giganta energetycznego powstanie nowy oddział Jelcza produkujący podwozia dla rakiet i radarów wykorzystywanych m.in. w systemie obrony przeciwlotniczej Narew.

Zapowiedzi rządu od początku spotykały się jednak z mieszanymi reakcjami. Sceptyczni byli przede wszystkim byli pracownicy Rafako oraz przedstawiciele związków zawodowych, którzy przypominali, że po upadłości spółki pracę straciło blisko 700 osób. Krytyczne opinie pojawiały się również wśród byłej kadry zarządzającej Rafako. – To jest mydlenie oczu. Nie można było wpaść na głupszy pomysł. Z Rafako wszystkich zwolniono, a potencjalnych inwestorów po prostu zignorowano – mówił jeden z byłych menedżerów spółki. Z kolei były prezes Jelcza Łukasz Dudkowski oceniał, że przenoszenie części produkcji do Raciborza jest błędem, a rozbudowa zakładu w Jelczu-Laskowicach została odsunięta na dalszy plan.

Źródło: Business Insider/ DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...