"Na czele stoi Paweł Kowal". Miller o "banderowskiej piątej kolumnie" w Polsce

Dodano:
Poseł KO Paweł Kowal i flagi banderowskie Źródło: PAP
Były premier Leszek Miller stwierdził, że w Polsce działa "banderowska piąta kolumna", która utrudnia mówienie prawdy o Ukrainie i zbrodniach UPA.

Mocne słowa padły w programie "Prezydenci i Premierzy" w Polsat News, podczas dyskusji o decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię "Bohaterów UPA".

Miller: W Polsce działa banderowska piąta kolumna

Były premier nie krył oburzenia zarówno decyzją władz Ukrainy, jak i reakcjami części polskiej klasy politycznej. – W Polsce istnieje wręcz banderowska piąta kolumna, która torpeduje każde działanie, które zbliża się do prawdy, co się dzieje na Ukrainie – powiedział Leszek Miller. Na tym jednak nie poprzestał.

Zapytany o konkretne osoby, wskazał jednego z czołowych polityków koalicji rządzącej. – Na czele tego stoi niewątpliwie pan Paweł Kowal, który jest szefem komisji spraw zagranicznych w polskim Sejmie – stwierdził były premier.

"Nareszcie ktoś zareagował"

Miller odniósł się także do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który zapowiedział wniosek o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Były lider SLD nie ukrywał, że popiera działania głowy państwa. – Nareszcie ważny polski polityk zrobił to, co powinien zrobić. To znaczy jednoznacznie potępił decyzję pana prezydenta Zełenskiego, która jest de facto wyrazem niebywałej buty i arogancji – ocenił. Według Millera polskie władze zbyt długo reagowały zbyt łagodnie na działania ukraińskich polityków dotyczące UPA.

– Zełenski nadając tytuł czy właściwie podejmując decyzję o nadaniu jednostce wojskowej, ważnej elitarnej jednostce wojskowej, imię bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii, daje tym samym wyraz całkowitej pogardy dla naszych polskich uczuć – powiedział.

Pawlak studzi emocje

Ze stanowiskiem Millera nie zgodził się Waldemar Pawlak. Były premier podkreślił, że decyzja władz Ukrainy jest dla Polaków bolesna, ale odpowiedź Warszawy powinna być wyważona. – To wymaga takiego podejścia zero histerii, ale maksimum takiego twardego konkretu – powiedział.

Pawlak przekonywał również, że "krzyk nie zastąpi ekshumacji, a obrażanie nie zastąpi polityki". Ostrzegł także przed używaniem określeń o "piątych kolumnach", które jego zdaniem mogą jeszcze bardziej zaostrzać polityczny konflikt.

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...