UE rozważa tymczasowe zamrożenie limitu cen rosyjskiej ropy
Obowiązujący obecnie pułap cenowy dla rosyjskiej ropy Urals wynosi 44,1 dol. za baryłkę. Zgodnie z przyjętym przez UE mechanizmem jest on aktualizowany co sześć miesięcy i utrzymywany na poziomie o 15 proc. niższym od średniej ceny rynkowej. Kolejny przegląd ma nastąpić pod koniec lata.
Ceny ropy wystrzeliły po ataku USA i Izraela na Iran i zakłóceniach żeglugi w rejonie cieśniny Ormuz. W rezultacie nowy limit dotyczący rosyjskiej ropy mógłby wzrosnąć w lipcu nawet do ok. 65 dolarów za baryłkę, czyli powyżej dotychczasowego poziomu 60 dolarów uzgodnionego wcześniej przez państwa G7.
Rosyjska ropa. UE może poluzować sankcje
Według agencji Bloomberg, rozważane przez Brukselę rozwiązanie zakłada utrzymanie obecnego limitu cenowego. Wśród analizowanych opcji jest także zawieszenie automatycznego mechanizmu podwyżek do końca roku lub ograniczenie ewentualnego wzrostu pułapu do 60 dolarów za baryłkę.
Proponowane zmiany mogą wejść do 21. pakietu sankcji UE wobec Rosji za jej inwazję na Ukrainę. Projekt nowych restrykcji ma zostać formalnie przedstawiony na początku czerwca.
Limit cen oznacza zakaz świadczenia przez firmy z UE usług związanych z transportem i ubezpieczaniem rosyjskiej ropy sprzedawanej powyżej ustalonego poziomu.
Wojna z Iranem i blokada cieśniny Ormuz
Blokada cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą naftową i 30 proc. gazu skroplonego (LNG), doprowadziła wcześniej do poluzowania amerykańskich sankcji na sprzedaż rosyjskiej ropy załadowanej na tankowce.
Od 8 kwietnia w wojnie USA z Iranem obowiązuje rozejm, mimo że Donald Trump systematycznie grozi wznowieniem ataków, jeśli Teheran nie zgodzi się na zawarcie umowy.
We wtorek (26 maja) amerykańskie wojsko ogłosiło przeprowadzenie "uderzeń w samoobronie" na cele w południowym Iranie.