"Nie będziemy mieć orkiestr kameralnych". Cienkowska odpowiada na krytykę

Dodano:
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska Źródło: PAP / Albert Zawada
Jeżeli polska kultura to będą tylko artyści, którzy wyprzedają stadiony, to za moment nie będziemy mieć orkiestr kameralnych – przekonywała Marta Cienkowska, minister kultury.

Rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt, który został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zakłada, że artysta, który osiąga niskie lub nieregularne dochody, otrzyma dopłaty do składek ZUS. Pieniądze nie trafiałyby na konta twórców, lecz bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wsparcie ma obejmować osoby, których średnie miesięczne przychody z ostatnich trzech lat nie były wyższe niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli ok. 68 tys. zł brutto rocznie.

Ponadto artysta będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich. Aby propozycja weszła w życie, musi przejść przez parlament i uzyskać podpis prezydenta. Rząd szacuje, że z rozwiązań mogłoby skorzystać ok. 20 tys. osób.

"Idą pracować w branży IT". Cienkowska broni dopłat dla artystów

– W związku z tym, że mamy w środowisku kultury, w środowisku sektorów kreatywnych osoby, które pracują na umowę o dzieło, pracują projektowo i wypadają z systemu ubezpieczeń społecznych, co de facto daje większe koszty dla budżetu państwa, to zaproponowaliśmy taki system, który pomaga tym najmniej zarabiającym osobom w sektorze kultury i w sektorach kreatywnych, po to, żeby ten system usprawnić, żeby zapewnić im podstawowe bezpieczeństwo, tak jak zapewniamy innym grupom społecznym – przekonywała Marta Cienkowska w programie "Graffiti" w Polsat News.

Tłumaczyła, że jeśli nie wpłyniemy na to, jak wygląda rynek, to "możemy pożegnać się z różnorodnością" w obszarze kultury. – Jeżeli polska kultura to będą tylko artyści, którzy wyprzedają stadiony, to za moment nie będziemy mieć orkiestr kameralnych. Taka jest prawda. Jeżeli będziemy realizować tylko te wystawy i wspierać czy nie wspierać twórców, którzy sprzedają obrazy za miliony złotych, to najprawdopodobniej nie będziemy mieć tych, którzy być może w przyszłości będą mogli sprzedawać te obrazy – mówiła minister kultury.

Zwróciła również uwagę na to, że są młodzi ludzie, którzy skończyli akademię muzyczną bądź teatralną, ale "w związku z tym, że ten zawód nie daje im podstawowego poczucia bezpieczeństwa, to decydują się pójść jednak inną ścieżką zawodową".

– Ale nie dlatego, że nie mają talentu, nie dlatego, że być może w przyszłości osiągną sukces czy go nie osiągną, tylko oni de facto, tak samo ich rodzice, decydują o tym, że idą pracować na przykład w branży IT, bo czują, że państwo nie da im poczucia bezpieczeństwa – stwierdziła.

Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...