Szokujące wytyczne rządu, by KAS karał przedsiębiorców. Apel do dziennikarzy
"Szokujące relacje urzędników skarbowych z całej Polski" – czytamy na początku wpisu Jagodzińskiej na platformie X.
Jagodzińska alarmuje: Rząd zmusza do karania małych i średnich przedsiębiorców
Jak podkreśla, urzędnicy nie chcą "dociskać" najmniejszych i najsłabszych, ale wymusza to na nich polityka rządu. Wobec tego apel do mediów i opinii publicznej o nagłośnienie sprawy.
"Od wielu dni (po akcji z pizzą) otrzymuję wiadomości od pracowników urzędów skarbowych i urzędów celno-skarbowych z całej Polski. Wszyscy mówią o tym samym. O zmianie tzw. mierników dotyczących nabyć sprawdzających i o ogromnej presji na ich wykonanie” – informuje Jagodzińska.
Urzędnik wskazuje, że jeszcze trzy lata temu do wykonania tzw. miernika nabyć sprawdzających liczyła się tylko liczba wykonanych nabyć sprawdzających. Nieważne było, czy ukarano mandatem. Jak tłumaczy, chodziło o prewencję – o to, żeby sprawdzać, pouczać i przypominać o obowiązkach, co jej zdaniem miało sens.
"Zawsze musi być mandat"
Dalej czytamy: "Dzisiaj, po zmianie kierownictwa (rządu) do miernika liczą się TYLKO pozytywne nabycia sprawdzające, czyli takie zakończone mandatem albo odmową przyjęcia mandatu. Czyli ZAWSZE MUSI BYĆ MANDAT".
"Jednocześnie podnoszone są wartości mierników, które urzędy mają wykonać (ma być więcej mandatów). Z relacji urzędników wynika ponadto, że narzucane są przez kierownictwo kwoty mandatów (jak najwyższe), co jest absolutnie sprzeczne z kodeksem karnym skarbowym" – wskazuje przewodnicząca związku.
Uderzanie w najmniejsze firmy
"Od 3 lat mówię głośno, że zamiast koncentrować siły na największych oszustwach skarbowych, wyłudzeniach i prawdziwych patologiach, coraz częściej uderza się w najmniejszych przedsiębiorców. W ludzi, którzy są najłatwiejsi do skontrolowania" – dodaje.
Jagodzińska stawia publiczne pytania: Kto zmienił konstrukcję tych wskaźników? Kto podniósł ich poziomy? Kto odpowiada za politykę, która odchodzi od prewencji na rzecz rozliczania efektów zakończonych mandatem? Czy Minister Finansów Andrzej Domański uważa, że to jest właściwy kierunek?
Wymysł Tuska, Domańskiego i Łobody
"Ja nie zamierzam milczeć. I nie pozwolę, żeby cała odpowiedzialność była zrzucana na najniższy szczebel, podczas gdy decyzje zapadają znacznie wyżej. I proszę nie pisać, że my tylko wykonujemy rozkazy. Właśnie ryzykuje, opisuję i krytykuję obecną politykę rządu. I liczę, ze dziennikarze zajmą się tematem tak chętnie jak pizzą z krewetkami" – pisze Jagodzińska.
"Jako urzędnicy nie chcemy karać mandatami za drobne wykroczenia, a do tego się nas zmusza. Nakłada się na nas chore mierniki jak w korporacjach, niemożliwe do wykonania i potem mamy przypadek pizzy. To nie nasz wymysł. Nie chcemy karać malutkich. To wymysł Szefa KAS Marcina Łobody, ministra Andrzeja Domańskiego i premiera Donalda Tuska. To polityka obecnego rządu" – podsumowuje.