UE pozywa Polskę. Bruksela chce milionowych kar
Jak informuje RMF FM, Bruksela domaga się nałożenia na nasz kraj sankcji finansowych. W grę mogą wchodzić zarówno jednorazowe kary, jak i dzienne grzywny naliczane do czasu przyjęcia odpowiednich przepisów.
Chodzi o emisje CO2 w lotnictwie
Spór dotyczy nowelizacji przepisów związanych z unijnym systemem handlu emisjami ETS. Zmiany są jednym z elementów europejskiej polityki klimatycznej i obejmują sektor lotniczy. Nowe regulacje zakładają stopniowe wygaszanie darmowych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, z których korzystały dotąd linie lotnicze. W praktyce oznacza to konieczność zakupu coraz większej liczby uprawnień na rynkowych aukcjach.
Celem zmian ma być ograniczenie emisji CO2 oraz zwiększenie presji na przewoźników, by inwestowali w rozwiązania zmniejszające wpływ transportu lotniczego na środowisko.
UE: wysiłki władz krajowych były jak dotąd niewystarczające
Termin wdrożenia dyrektywy do krajowego porządku prawnego upłynął w grudniu 2023 roku. Jak podaje RMF FM, projekt ustawy wdrażającej nowe regulacje nadal czeka na zatwierdzenie przez rząd. Komisja Europejska uznała, że mimo wcześniejszych wezwań i prowadzonych rozmów postępy po stronie polskich władz są niewystarczające. W komunikacie Komisji podkreślono, że "wysiłki władz krajowych były jak dotąd niewystarczające", dlatego sprawa została skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE wraz z wnioskiem o nałożenie sankcji finansowych.
Jeżeli Trybunał przyzna rację Komisji Europejskiej, Polska może zostać zobowiązana do zapłaty wysokiej kary ryczałtowej. Dodatkowo możliwe jest nałożenie okresowych kar pieniężnych za każdy dzień dalszego niewykonywania obowiązków wynikających z prawa unijnego. Całe postępowanie może potrwać nawet kilka lat.