Zabił polskiego żołnierza na granicy. Podejrzany Afrykańczyk ukrywa się na Białorusi

Dodano:
Sierżant Mateusz Sitek Źródło: X / Warszawska Brygada Pancerna
Po dwóch latach od śmierci sierż. Mateusza Sitka śledczy mają wiedzieć, gdzie przebywa mężczyzna podejrzewany o zabójstwo polskiego żołnierza.

Jak nieoficjalnie ustaliło RMF FM, poszukiwany ukrywa się na terytorium Białorusi. To pierwsze tak konkretne informacje dotyczące miejsca pobytu podejrzanego od czasu tragedii, do której doszło w maju 2024 roku.

Śledczy znają jego tożsamość

Jak podaje RMF FM, postępowanie od początku objęte było ścisłą tajemnicą. W sprawę zaangażowana była Prokuratura Okręgowa w Warszawie oraz wiele służb, które współpracowały przy ustalaniu okoliczności ataku i identyfikacji sprawcy. W toku śledztwa przesłuchano ponad 140 osób w kraju i za granicą. Według ustaleń rozgłośni śledczy już od kilkunastu miesięcy znają tożsamość mężczyzny, który miał śmiertelnie zranić polskiego wojskowego. To obywatel jednego z państw Afryki Północnej.

Już w lipcu ubiegłego roku sporządzono postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów. Sąd zastosował wobec niego areszt, a służby rozpoczęły poszukiwania listem gończym oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. Jak wynika z ustaleń RMF FM, śledczy ustalili również, że podejrzany przebywa na Białorusi. W grudniu do władz w Mińsku skierowano wniosek o jego zatrzymanie i wydanie Polsce. Do tej pory białoruska strona nie odpowiedziała na ten wniosek. W związku z brakiem reakcji w maju śledztwo zostało zawieszone.

Tragiczny atak na granicy

Mateusz Sitek był żołnierzem 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Pełnił służbę na granicy polsko-białoruskiej w związku z kryzysem migracyjnym. Do ataku na żołnierza doszło 28 maja 2024 roku w okolicach Dubicz Cerkiewnych w województwie podlaskim.

Grupa migrantów próbowała sforsować graniczną zaporę. Gdy żołnierz blokował wyłom w ogrodzeniu przy użyciu tarczy ochronnej, jeden z napastników przełożył rękę przez płot i ugodził go nożem w klatkę piersiową.

Polska pamięta o Mateuszu Sitku

Informacje o możliwym miejscu pobytu podejrzanego pojawiły się kilka dni po drugiej rocznicy śmierci sierż. Sitka. 6 czerwca pamięć o żołnierzu uczciły jednostki wojskowe i przedstawiciele władz państwowych. 1 Warszawska Brygada Pancerna przypomniała słowa wojskowej przysięgi i napisała: "Cześć i chwała Bohaterowi. Nigdy nie zapomnimy".

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podkreśliło z kolei, że Mateusz Sitek "w chwili próby nie cofnął się ani o krok", a jego służba i poświęcenie "pozostaną na zawsze zapisane w pamięci żołnierzy Wojska Polskiego i wszystkich Polaków".

"Do końca wierny żołnierskiej przysiędze, oddał życie broniąc Polski i naszego bezpieczeństwa" – napisał z kolei minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Źródło: RMF 24 / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...