Znany duchowny gorzko o postawie biskupów. "Nie mają odwagi"
W środę (10 czerwca) zakończyło się 405. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski (KEP) w Łomży. Głównymi tematami rozmów biskupów były: recepcja posynodalnej adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia", katecheza parafialna, dalsze prace związane z Komisją niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce, a także lekcje religii w szkole i edukacja zdrowotna.
"Modląc się w łomżyńskiej katedrze przed obliczem Matki Bożej Pięknej Miłości, biskupi prosili Boga, za Jej wstawiennictwem, o łaskę pojednania i zgody w naszej Ojczyźnie. Modlili się także o ustanie konfliktów zbrojnych na świecie, zwłaszcza w Ukrainie i Ziemi Świętej. Zawierzyli Maryi również wszystkie sprawy Kościoła w Polsce i udzielili Rodakom w kraju i za granicą pasterskiego błogosławieństwa" – czytamy w komunikacie, który pojawił się na stronie KEP.
Ks. prof. Kobyliński zdumiony postawą biskupów
– Moje największe zdumienie budzi przemilczenie przez biskupów bardzo napiętych relacji między Polską i Ukrainą, które pogarszają się z tygodnia na tydzień. Pokazuje to, że liderzy Kościoła katolickiego w naszym kraju nie mają odwagi zmierzyć się z wielkimi wyzwaniami, które mają fundamentalne znaczenie dla państwa i narodu – skomentował w rozmowie z Polską Agencją Prasową ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof, kierownik Katedry Etyki UKSW.
Duchowny przypomniał, że 11 lipca 2023 r., w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego abp Światosław Szewczuk i ówczesny przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podpisali deklarację o przebaczeniu i pojednaniu. – Nikt nie chciał wówczas słuchać ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który protestował w Domu Arcybiskupów Warszawskich przeciw tej inicjatywie. Ostrzegał, że nie można budować przebaczenia i pojednania na kłamstwie, że najpierw trzeba wydobyć z dołów śmierci i godnie pochować ponad 100 tys. bestialsko zamordowanych obywateli II Rzeczypospolitej – zauważył ks. prof. Kobyliński.