Koniec obniżki cen paliw? Minister zabrał głos
"Jeśli chodzi o przyszłość programu CPN po 30 czerwca – analizy trwają, decyzja w tej sprawie przed nami. Będzie to uzgadniane w trójkącie Ministerstwo Energii, Ministerstwo Aktywów Państwowych i Ministerstwo Finansów i Gospodarki" – powiedział Motyka dziennikarzom.
Motyka: To wysiłek dla budżetu państwa
Minister przypomniał, że koszt programu to ok. 1,6 mld zł miesięcznie.
"To jest oczywiście wysiłek dla budżetu państwa, więc przygotowujemy się, żeby stopniowo z tego pakietu wychodzić" – przyznał Motyka.
Według niego, "próg wyjścia" z pakietu CPN uzależniony jest nie tylko od notowań ropy naftowej.
"Będzie to zależało także od ceny diesla w portach ARA, ale moim zdaniem okolice tego progu to cena baryłki ropy na poziomie ok. 80 dolarów" – wskazał minister.
Tyle wyniosły ceny paliw na stacjach w środę
W środę (10 czerwca) koszt litra benzyny 95 oszacowano na nie więcej niż 5,96 zł, benzyny 98 – 6,61 zł, a oleju napędowego – 6,46 zł.
Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii, ceny maksymalne na stacjach paliw miały wzrosnąć w środę w stosunku do tych obowiązujących we wtorek (9 maja) o kilka groszy na litrze w przypadku obu rodzajów benzyn i o jeden grosz, jeśli chodzi o diesla.
W ramach przyjętego pod koniec marca pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej) podatek VAT od paliw został obniżony z 23 proc. do 8 proc., a podatek akcyzowy – do minimum przewidzianego przepisami Unii Europejskiej (o 29 gr na benzynę i o 28 gr na olej napędowy).
Zgodnie z przepisami, minister energii będzie codziennie publikował maksymalne stawki. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł. Kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Szef ME ustala pułap cenowy na podstawie algorytmu, na który składają się: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku, podatek VAT i akcyzowy, opłata paliwowa oraz stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr.