Zabił taksówkarza i próbował odjechać jego autem. Szokująca zbrodnia na Pomorzu
Śledczy ustalili, że mężczyzna został zaatakowany nożem przez pasażera, który wcześniej zamówił kurs. W sprawie zatrzymano 27-letniego mieszkańca Czerska.
Ciało znaleziono przy DK22
Do zbrodni doszło w nocy z 12 na 13 czerwca. Zwłoki taksówkarza odnaleziono tuż przed północą na leśnym parkingu przy krajowej 22 w rejonie Młynek. Na miejsce wezwano ratowników medycznych, ale obrażenia były tak poważne, że nie podjęto reanimacji. Kilkaset metrów dalej stał mercedes należący do ofiary. Według nieoficjalnych ustaleń to właśnie tym autem po ataku próbował uciec sprawca.
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że 27-letni Mateusz G. zamówił kurs w kierunku Chojnic. W trakcie jazdy miał polecić kierowcy zjechać na przydrożny parking. Tam doszło do ataku. – Nadal nie znaleźliśmy narzędzia zbrodni, noża, którym – jak wynika ze wstępnych wyników sekcji zwłok – sprawca zadał ofierze trzy ciosy – powiedział prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski. Jak dodał, pierwszy cios został zadany jeszcze wewnątrz samochodu. – Jedną ranę ciętą w szyję zadał jeszcze w samochodzie, dwa kłute w klatkę piersiową już poza nim – przekazał śledczy.
Po zabójstwie napastnik miał wsiąść do mercedesa taksówkarza i odjechać. Ucieczka nie trwała jednak długo. Jak ustalili śledczy, prawdopodobnie nie zabrał kluczyków należących do właściciela auta. Samochód zatrzymał się po przejechaniu kilkuset metrów. – Celem był mercedes ofiary – poinformował prokurator.
Zatrzymany w Gdańsku
Po zbrodni rozpoczęły się poszukiwania 27-letniego Mateusza G. Mężczyznę zatrzymano w sobotę około godz. 14 w Gdańsku. Trafił do policyjnej izby zatrzymań w Chojnicach.
– Czynności z podejrzewanym planujemy na poniedziałek. Nie możemy ich wykonać wcześniej, bo mężczyzna w chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu – wyjaśnił prokurator Orłowski.