Zełenski jednak przyjedzie do Polski? Ukraińskie MSZ wysłało notę

Dodano:
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: PAP/EPA / RONALD WITTEK
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych dostało od ukraińskiego MSZ notę w sprawie obecności Wołodymyra Zełenskiego na konferencji w Gdańsku.

25-26 czerwca w Gdańsku odbędzie się konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy. W wydarzeniu ma uczestniczyć m.in. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, a także co najmniej pięcioro unijnych komisarzy: Marta Kos (odpowiedzialna za rozszerzenie UE, zwłaszcza jeśli chodzi o Ukrainę, Bałkany i Mołdawię), Valdis Dombrovskis (gospodarka i wydajność), Andrius Kubilius (obrona i przestrzeń kosmiczna), Glenn Micallef (sprawiedliwość międzypokoleniowa, młodzież, kultura i sport) oraz Ekaterina Zachariewa (start-upy, badania i innowacje).

Spotkanie ma przyciągnąć nawet 5 tys. gości: przywódców państw, polityków, przedstawicieli biznesu. Organizatorzy planują podpisanie kilkudziesięciu – a może nawet około stu – różnego rodzaju umów.

Zełenski jednak przyjedzie do Gdańska?

8 czerwca pojawiła się nieoficjalna informacja, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski może zrezygnować z przyjazdu do Gdańska. Jednak we wtorek (16 czerwca) polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych otrzymało z ukraińskiego MSZ notę, z której wynika, że Zełenski jednak weźmie udział w konferencji dotyczącej odbudowy Ukrainy – poinformował dziennik "Rzeczpospolita", powołując się na źródła z polskiego rządu.

Przyjazd Zełenskiego do Polski stał pod znakiem zapytania w związku z burzą, która wybuchła po tym, jak prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA".

Co z Orderem Orła Białego Zełenskiego?

Przewodniczący klubu poselskiego Konfederacji Grzegorz Płaczek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który został mu przyznany przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę w 2023 r. Sprawą zajęła się Kapituła Orderu Orła Białego.

– Pan prezydent z niczego się nie wycofał, tylko obecnie czekamy na reakcję strony ukraińskiej, która nawarzyła piwa, mówiąc kolokwialnie, tą bardzo negatywną decyzją o nadaniu jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" – powiedział w niedzielę na antenie Polsat News zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz. – Daliśmy krótki czas stronie ukraińskiej na reakcję. Czekamy, czy taka reakcja będzie – dodał.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...