Eliza Michalik nie ukrywa: Nie interesuje mnie "afera szpitalna"

Dodano:
Eliza Michalik Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Jeśli zabrzmi to kontrowersyjnie, trudno. Ale nie interesuje mnie "afera szpitalna" – oświadczyła publicystka Eliza Michalik.

Portal Zero ujawnił, że w Szpitalu Południowym w Warszawie (który jest własnością miasta) funkcjonowała specjalna ścieżka przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin. "Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu" – relacjonował Patryk Słowik. Na prośbę internautów dziennikarz opublikował w serwisie X zdjęcia saloniku dla VIP-ów na SOR.

Koordynatorem SOR-u w stołecznym Szpitalu Powiatowym był Dawid Kacprzyk, 28-letni radny dzielnicy Ursus, który we wtorek złożył rezygnację z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a w środę został zwolniony z pracy w placówce medycznej. W ostatnim czasie oburzenie wywołało oświadczenie majątkowe lekarza, z którego wynika, że tylko w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł.

Afera w szpitalu. Michalik: Nie interesuje mnie

"Dzień dobry – jeśli zabrzmi to kontrowersyjnie, trudno. Ale: nie interesuje mnie »afera szpitalna« ani żadne inne tego typu nowe »Ośmiorniczki« dopóki grube przestępstwa PiS, miliardowe przekręty i afery nie zostaną ukarane. Dopiero kiedy to się stanie, kiedy ostatni przestępca z PiS pójdzie siedzieć, mogę użalać się nad VIP-ami leczącymi się bez kolejki" – skomentowała na platformie X publicystka Eliza Michalik.

"A, i jeszcze jedno: żaden PiS-owiec nigdy, do końca świata nie ma prawa komentować żadnych »przekrętów«. Ich głos w takich tematach się zupełnie nie liczy" – dodała.

Politycy obozu władzy bagatelizują aferę w szpitalu

Michalik nie jest jedyną osobą, która bagatelizuje aferę w stołecznym Szpitalu Południowym. – Takie pomieszczenia w poszczególnych szpitalach tak właśnie wyglądają. Jest komputer, jest miejsce, gdzie można usiąść, gdzie można odpocząć, gdzie lekarz może się na chwilę zatrzymać, może popracować. Są takie miejsca – przekonywał na antenie Polsat News poseł Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Napieralski.

– Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który nie próbował przyspieszyć sobie kolejki do lekarza – wypalił inny poseł KO Artur Łęcki w rozmowie z Kanałem Zero.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...