CBA weszło do radnej KO. Agenci zabrali jej telefon

Dodano:
Funkcjonariusze CBA, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Agenci CBA weszli do mieszkania radnej KO Anny Glijer, a następnie zabrali jej i jej partnerowi telefony.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili w środę rano czynności w miejscu zamieszkania lubelskiej radnej Koalicji Obywatelskiej Anny Glijer. Agenci pojawili się około godziny 6.00 i zwrócili się o wydanie telefonów komórkowych należących do radnej oraz jej partnera.

Działania CBA objęły również Lubelski Urząd Wojewódzki, gdzie Anna Glijer jest zatrudniona na stanowisku eksperta. Funkcjonariusze zabezpieczyli służbowy laptop urzędniczki, kilka nośników pamięci oraz telefon komórkowy sekretarki. Jak opisuje Onet, komputer i pendrive’y zostały zwrócone jeszcze tego samego dnia po zakończeniu czynności.

Anna Glijer należy do najbliższego grona współpracowników wojewody lubelskiego Krzysztofa Komorskiego. Jednocześnie pełni mandat radnej miejskiej w Lublinie, zasiadając w klubie prezydenta miasta Krzysztofa Żuka.

Na obecnym etapie nie podano szczegółowych informacji dotyczących charakteru prowadzonego postępowania ani statusu radnej w sprawie. Według medialnych doniesień zainteresowanie służb może mieć związek z relacjami radnej z przedsiębiorcą zatrzymanym wcześniej przez CBA. W 2024 roku Anna Glijer organizowała swoje przyjęcie urodzinowe w lokalu należącym do tego biznesmena.

Glijer

Prokuratura nie przedstawiła radnej KO żadnych zarzutów. Glijer odniosła się do sprawy w oficjalnym oświadczeniu.

"W związku z pojawiającymi się domysłami i informacjami medialnymi, czuję się zobowiązana sprostować informacje i komentarze upubliczniane w przestrzeni medialnej oraz podać do wiadomości poniższe fakty: Postępowanie prowadzone przez organy państwowe toczy się w sprawie (in rem), a nie przeciwko osobie. Nie przedstawiono mi żadnych zarzutów, a moje działania stanowią element standardowej współpracy z organami wyjaśniającymi. Sugerowanie mojej winy nie znajduje żadnego uzasadnienia i narusza moje dobra osobiste" – przekazał Glijer.

"W ramach czynności sprawdzono mój telefon komórkowy oraz zweryfikowano dokumentację w urzędzie. Potwierdzam, że impreza urodzinowa odbyła się w Playa Marina, jednak wydarzenie to miało charakter w stu procentach prywatny. Zostało ono zorganizowane oraz sfinansowane ze środków prywatnych. Mając na uwadze powyższe, sprawa moich urodzin nie ma żadnego związku ze sprawą" – dodaje radna KO.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...