Wyrok dla syna Bolsonaro. W USA mówią o "tyranii" i "sfabrykowanych zarzutach"
Sędziowie uznali, że próbował wpływać na brazylijski wymiar sprawiedliwości, zabiegając w Stanach Zjednoczonych o sankcje wobec własnego kraju i sędziów prowadzących proces jego ojca.
Naciski na USA ws. procesu ojca
Sprawa dotyczy działań Eduardo Bolsonaro z 2025 roku, gdy jego ojciec stanął przed sądem za próbę zamachu stanu. Według ustaleń śledczych syn byłego prezydenta prowadził intensywny lobbying w Waszyngtonie, mający doprowadzić do nałożenia sankcji gospodarczych na Brazylię oraz sankcji osobistych wobec sędziów Sądu Najwyższego.
Jak ustalił sąd, działania te miały służyć wywieraniu presji na brazylijski wymiar sprawiedliwości i zastraszeniu sędziów.
Trump, sankcje i cła
Jak opisywał Reuters, Eduardo Bolsonaro spotykał się w USA z ludźmi z otoczenia prezydenta Donalda Trumpa, w tym z wysokimi urzędnikami administracji, by przekonywać ich do podjęcia działań przeciwko Brazylii. W 2025 roku Trump nałożył 50-procentowe cła na import brazylijskich towarów, tłumacząc to "polowaniem na czarownice" wobec Jaira Bolsonaro.
Sam Eduardo Bolsonaro publicznie przyznawał, że zabiegał o te decyzje. W rozmowie z Reutersem określił amerykańskie sankcje jako "gorzkie lekarstwo", które miało zmusić brazylijski Sąd Najwyższy do zmiany kursu wobec jego ojca. Sąd uznał, że Eduardo wykorzystywał wpływy polityczne w Stanach Zjednoczonych, by osłabić instytucje własnego państwa i wymusić korzystne rozstrzygnięcie dla ojca.
Mocna reakcja amerykańskiej prawicy
Eduardo Bolsonaro od lutego 2025 roku przebywa w Stanach Zjednoczonych. Twierdzi, że uciekł przed prześladowaniem politycznym. Po ogłoszeniu wyroku napisał na platformie X, że postępowanie "nie spełniało standardów rzetelnego procesu", a sam wyrok jest nieważny.
Wyrok wywołał natychmiastową reakcję w Stanach Zjednoczonych. Głos zabrał Matt Schlapp, szef American Conservative Union i jeden z najbliższych sojuszników politycznych prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. "Jesteśmy oburzeni, ale niepokonani haniebną wiadomością o skazaniu @BolsonaroSP na podstawie sfabrykowanych zarzutów, które sprowadzają się do kolejnej lewicowej wojny prawnej. Módlcie się za Bolsonaro i występujcie przeciwko tyranii, gdziekolwiek ją napotkacie" – napisał Schlapp na platformie X.
Wyrok zapada na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi w Brazylii. Pierwsza tura odbędzie się 4 października 2026 roku. O reelekcję ubiegać się będzie Lula da Silva, a jednym z głównych kandydatów prawicy jest senator Flávio Bolsonaro, starszy brat Eduardo.