"Nie ma pan odwagi". Bogucki do Tuska: Powinien pan przeprosić

Dodano:
Zbigniew Bogucki, Donald Tusk Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Zbigniew Bogucki zwrócił się do Donalda Tuska po aferze w Szpitalu Południowym. "Nie ma pan odwagi stanąć tutaj i powiedzieć przepraszam" – powiedział.

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, w piątek w Sejmie zwrócił się do premiera Donalda Tuska.

– Zamiast uciekać dzisiaj, chować jak struś głowę w piasek, zabierać za sobą minister zdrowia, ministra Kierwińskiego, żeby – broń Boże – na ten temat nie dyskutować, jak najciszej nad tą trumną, powinien pan wyjść tutaj i przeprosić Polaków – tych pacjentów, którzy nie mogą dostać się do lekarza, którzy czekają w kolejkach, których państwa nieudolne rządy odsyłały z zabiegów planowych, ratujących życie i zdrowie, w zeszłym roku, także wobec tych 100 tys., którzy stracili w ostatnim roku pracę – mówił.

Bogucki zwrócił się do Tuska po aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie

Zbigniew Bogucki ocenił, że Donald Tusk nie ma odwagi.

– Nie ma pan odwagi, panie premierze Tusk, stanąć tutaj i powiedzieć "przepraszam, to nasza wina, to nasz znaczek, nasza patologia". A powinien pan to zrobić – dodał.

"Gdyby Trzaskowski wygrał wybory, patologie Szpitala Południowego mielibyśmy w całej Polsce"

Zdaniem prezydenckiego ministra „można powiedzieć, że gdyby wybory prezydenckie, co się nie stało dzięki mądrości i przezorności Polaków, wygrał kandydat PO, KO Rafał Trzaskowski, to właściwie takie patologie Szpitala Południowego mielibyśmy w całej Polsce”.

– Cała Polska byłaby takim Szpitalem Południowym. Dlaczego? Dlatego że saloniki VIP-owskie dla funkcjonariuszy partyjnych, a dla reszty czekanie w kolejkach, porody na SOR-ach i pogarda. To wychodzi z tej sprawy, na to Polacy nie pozwolili i prezydent również na to nie pozwoli – ocenił Zbigniew Bogucki.

Afera KO w warszawskim szpitalu

Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz i radny KO w warszawskiej dzielnicy Ursus, tylko w ubiegłym roku zarobił 1,6 mln zł. Z jego oświadczenia majątkowego wynika również, że posiada nowy samochód za ponad 500 tys. zł oraz mieszkanie warte blisko 1 mln zł, które kupił nie biorąc kredytu. Pełne prawo wykonywania zawodu Dawid Kacprzyk uzyskał zaledwie półtora roku temu. Co więcej, nie ma specjalizacji. Mimo to pracuje w czterech warszawskich, publicznych placówkach medycznych, a nawet pełnił funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie.

Szpital Południowy poinformował, że Dawid Kacprzyk w 2025 roku wypracował łącznie 3 976 godzin, co daje 331 godzin miesięcznie i średnio 11 godzin dziennie – również w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy. W czasie dyżurów lekarz i radny KO występował w telewizji i brał udział w politycznych spotkaniach.

W poniedziałek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z członkostwa w KO.

Kacprzyk zwolniony ze szpitala

W środę zero.pl opisało, że w warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. W szpitalu istnieje salonik VIP dla polityków KO.

Również w środę Dawid Kacprzyk został zwolniony ze Szpitala Południowego w Warszawie.

W czwartek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z mandatu radnego dzielnicy Ursus.

Stołeczny ratusz poinformował, że Dawid Kacprzyk zwrócił szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy. Od 15 czerwca lekarz skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił 500 tys. zł.

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, zdecydował o odwołaniu zarządu Szpitala Południowego w Warszawie.

Źródło: DoRzeczy.pl / 300polityka.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...