Polski generał nie ma wątpliwości w sprawie działań Ukrainy. "To była celowa wrzutka"

Dodano:
Flagi Polski i Ukrainy Źródło: PAP / Adam Warżawa
"Nadanie imienia UPA jednostce wojskowej było świadomym, przemyślanym działaniem. To była celowa wrzutka, żeby nas skłócić" – ocenił gen. Leon Komornicki.

Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował nadać imię "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Zełenski stracił Order Orła Białego. To konsekwencja jego szokującej decyzji

W piątek prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, który został mu przyznany przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę w 2023 roku.

To konsekwencja nadania przez Wołodymyra Zełenskiego imienia "Bohaterów UPA" ukraińskiej jednostce wojskowej.

Polski generał: To była celowa wrzutka

Były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Leon Komornicki, w rozmowie z portalem Interia.pl ocenił, że "to naprawdę groźne sprawy, jeżeli chodzi o procesy, które tam następują".

– Popatrzmy na Ukrainę z punktu widzenia nie tylko tego, że oni walczą za nas, bo walczą za siebie, natomiast my na tym korzystamy. To oczywista oczywistość. Nie ma tu żadnej zdrożności, nie są przekroczone granice etyki – powiedział.

Zdaniem generała "nadanie imienia UPA jednostce wojskowej to tylko incydent, jedno z przedsięwzięć, w które prezydent Ukrainy osobiście się zaangażował w tak ważnym momencie dla nas i Ukrainy".

"To nie przypadek. Ale sprawy zaszły tak daleko, że my nie jesteśmy w stanie sami rozwiązać sprawy, czy to odbierając order czy wprowadzając sankcje w postaci wstrzymania opłat za Starlinki" – stwierdził.

Generał ocenił w rozmowie z serwisem, że "nadanie imienia UPA jednostce wojskowej było świadomym, przemyślanym działaniem".

– To była celowa wrzutka, żeby nas skłócić, ośmieszyć i pokazać w oczach Europejczyków i Stanów Zjednoczonych jako państwo nieodpowiedzialne i kłótliwe – dodał.

Zauważył przy tym, że Polska nie uczestniczyła w rozmowie w Londynie 7 czerwca, kiedy Wołodymyr Zełenski spotkał się z przywódcami Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.

– Zostaliśmy przez Ukrainę pominięci, bo jesteśmy z ich perspektywy konkurencją – ocenił.


Źródło: DoRzeczy.pl / interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...