Czarzasty chciał pójść do wyborów z Zandbergiem. Dostał stanowczą odpowiedź
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy, zadeklarował w niedzielę w Polsat News, iż chciałby, żeby lewica się konsolidowała i żeby w najbliższych wyborach razem poszła do wyborów.
Czarzasty chciałby iść do wyborów z Zandbergiem i Senyszyn
– Chciałbym pójść razem z panem Zandbergiem, chciałbym pójść razem z panią Senyszyn, ze wszystkimi siłami lewicy, ze związkami zawodowymi – mówił.
Marszałek Sejmu podkreślił, iż uważa, że "konsolidacja lewicy przed wyborami i wspólna lista w wyborach jest rozsądna dla naszego kraju".
– Z panem Zanbergiem łączy mnie 95 proc. poglądów, 5 proc. to jest różnica w podejściu do rządu. Uważam, że w tym rządzie lewica przeprowadziła bardzo wiele ustaw, z których jesteśmy bardzo zadowoleni, jest skuteczna. Pan Zandberg uważa, że ten rząd, głównie ze względu na Platformę Obywatelską, jest złym rządem – powiedział.
Zandberg stanowczo odpowiedział Czarzastemu
Adrian Zandberg odniósł się na antenie Polsat News do propozycji Włodzimierza Czarzastego, dotyczącej wspólnego startu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Ocenił, że marszałek Sejmu "wybrał swojego koalicjanta". – Tym koalicjantem jest Donald Tusk – podkreślił.
Polityk Partii Razem stwierdził, że "pan marszałek Czarzasty robi w Sejmie to, co mu każe Donald Tusk".
– W Sejmie pana marszałka Czarzastego są mrożone projekty ustaw Partii Razem. Nowa Lewica od dawna, konsekwentnie głosuje przeciwko praktycznie wszystkim inicjatywom, które Partia Razem zgłasza. No więc bardzo grzecznie i równie konsekwentnie postępuje w ślad za Donaldem Tuskiem – mówił.
Adrian Zandberg ocenił, że Włodzimierz Czarzasty powinien pójść w wyborach w 2027 roku "z tym, kogo sobie wybrał już jakiś czas temu".
– To nie może być tak, że jak chodzi o stołki, to się jest w rządzie, a jak się robi nieprzyjemnie, bądź wychodzi jakaś afera korupcyjna, to nagle się zaczyna rozglądać i udawać, że się w tym rządzie nie jest – mówił.
Zapewnił, że Partia Razem pracuje obecnie nad tym, aby samodzielnie zbudować "społeczną, demokratyczną alternatywę dla tego rządu".
– Nie może być tak, że Polacy będą mieli do wyboru z jednej strony ekipę, która teraz rządzi – ekipę od saloników VIP, a z drugiej strony – PiS z Konfederacją. Polska naprawdę zasługuje na lepszy wybór – dodał.