Rusza proces posła Mateckiego. Co zarzuca mu prokuratura?

Dodano:
Dariusz Matecki Źródło: PAP / Rafał Guz
Przed Sądem Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się w poniedziałek proces posła PiS Dariusza Mateckiego oraz siedmiu innych osób oskarżonych ws. nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca oskarżonym m.in. udział w wyłudzeniu wielomilionowych dotacji, przywłaszczenie pieniędzy oraz pranie brudnych pieniędzy.

Według aktu oskarżenia sprawa dotyczy tzw. szczecińskiego wątku śledztwa wokół Funduszu Sprawiedliwości. Zdaniem prokuratury, konkursy organizowane przez resort sprawiedliwości za rządów PiS miały zostać przeprowadzone w sposób zapewniający przyznanie dotacji powiązanym organizacjom – stowarzyszeniu Fidei Defensor oraz Stowarzyszeniu Przyjaciół Zdrowia.

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości. Początek procesu Mateckiego

Proces rozpoczął się w poniedziałek (22 czerwca) po godz. 9:30. Jak informował wcześniej prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Krajowej, akt oskarżenia liczy ok. 200 stron, a akta sprawy obejmują kilkadziesiąt tomów dokumentów. Na ławie oskarżonych, obok Mateckiego, zasiadło siedem innych osób związanych ze stowarzyszeniami korzystającymi z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości.

Prokuratura zarzuca Mateckiemu popełnienie sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat więzienia. Trzy z nich dotyczą współdziałania z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym z byłym wiceministrem Marcinem Romanowskim, przy organizacji konkursów grantowych. Według śledczych działania te miały doprowadzić do przywłaszczenia ok. 16,5 mln zł ze środków Funduszu Sprawiedliwości.

Kolejny zarzut dotyczy prania pieniędzy. Zdaniem prokuratury, chodzi o co najmniej 447,5 tys. zł pochodzących z korzyści związanych z nieprawidłowym wydatkowaniem funduszy publicznych. Śledczy twierdzą, że środki miały być transferowane poprzez fikcyjne wynagrodzenia i nierzetelne faktury.

Matecki ma także odpowiedzieć za rzekomo fikcyjne zatrudnienie w Lasach Państwowych. Według prokuratury polityk miał uzyskać nienależne świadczenia w wysokości około 483,8 tys. zł z tytułu pracy w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.

W odrębnym procesie odpowiadają za to byli dyrektorzy LP oskarżeni o przekroczenie uprawnień.

Poseł PiS odpiera zarzuty. "Wyssane z palca"

Przed rozpoczęciem rozprawy Matecki podkreślał, że nie przyznaje się do winy. Jak mówił, chce wykazać, że jego zatrudnienie w Lasach Państwowych było rzeczywiste, a obowiązki wykonywał zgodnie z zakresem czynności. Obrona wnosi o uniewinnienie posła.

Obrońca polityka mec. Kacper Stukan przekonywał, że konkursy organizowane przez Fundusz Sprawiedliwości zostały przeprowadzone zgodnie z procedurami, a wszystkie projekty były realizowane. Sam Matecki określał wcześniej zarzuty jako polityczne i "wyssane z palca".

Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...