"Wydałam przemocowca". Dramatyczne wyznanie żony aresztowanego dziennikarza

Dodano:
Leszek Kraskowski, dziennikarz Źródło: YouTube / Reporterzy Online
Żona aresztowanego dziennikarza, Violetta Kraskowska, w wywiadzie dla Onetu opisała wieloletnią przemoc, której miał dopuszczać się jej mąż.

W rozmowie z Onetem Violetta Kraskowska mówi, że problemy w małżeństwie zaczęły się po odejściu męża z dziennikarstwa i wejściu w branżę public relations.

"Wzywałam pomoc niezliczoną ilość razy"

– W domu zaczęły się coraz częstsze awantury, rzucanie sprzętami, ostentacyjne trzaskanie drzwiami – mówi Onetowi Kraskowska. Według jej relacji, jedną z najpoważniejszych sytuacji była ta sprzed około 10 lat. – Kiedy zamknął się w mieszkaniu na Ursynowie, grożąc, że odkręci gaz i wysadzi blok, zaczęłam szukać pomocy – opowiada. Twierdzi, że przez lata wielokrotnie interweniowała policja. – Na przestrzeni lat wzywałam pomoc niezliczoną ilość razy – podkreśla.

Żona Kraskowskiego opisuje także przemoc fizyczną. – Nigdy nie zostałam pobita, ale byłam szarpana, popychana, nosiłam ślady po jego nerwach – mówi. Wśród sytuacji, które wymienia, są groźby z użyciem szklanej butelki, rzucanie kamieniami w samochód oraz zniszczenie pamiątkowej latarenki z prochami jej matki. Jak relacjonuje, zdarzało się, że zamykała się w łazience, uciekając przed agresją męża.

W opublikowanym 17 czerwca oświadczeniu napisała wprost: "Obawiam się, że Leszek Kraskowski może zrobić krzywdę – mnie, moim dzieciom, mojemu partnerowi lub innym osobom". Violetta Kraskowska twierdzi, że wobec jej męża prowadzona była procedura Niebieskiej Karty, a jego zachowanie – mimo dozoru policyjnego – eskalowało. Podkreśla też, że mąż miał zdiagnozowaną chorobę afektywną dwubiegunową (CHAD), ale – jak twierdzi – od lat nie leczy się regularnie.

"Wydałam przemocowca"

W końcówce rozmowy z Onetem Violetta Kraskowska mówi wprost, że decyzję o publicznym zabraniu głosu traktuje jako przełomowy moment. – To jest specjalny czas. Panie redaktorze: właśnie skończyłam 46 lat i zrobiłam sobie i dzieciom najpiękniejszy prezent — wydałam przemocowca, domowego ninja, któremu przez wiele lat, stosując rozmaite środki prawne, nie byłyśmy w stanie się przeciwstawić – powiedziała. Jak dodała, po aresztowaniu męża czuje ulgę i chce skupić się na odbudowie swojego życia.

Kraskowski został zatrzymany 9 czerwca. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie postawiła mu zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec komendanta policji oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.

Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...