Prezes ZUS odwołany ze stanowiska. Sukces związkowców

Dodano:
Centrala Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk został odwołany ze stanowiska. Domagały się tego związki zawodowe.

Informację o odwołaniu Derdziuka z funkcji prezesa ZUS potwierdził przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS Liwiusz Laska. Ustąpienia dotychczasowego prezesa domagał się Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa.

Według portalu Business Insider nowym szefem ZUS-u mogą zostać Paweł Jaroszek, który dotychczas pełnił obowiązki prezesa oraz wspomniany wcześniej Laska, który jest jednocześnie dyrektorem generalnym w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ostateczna decyzja należy do premiera, który, zgodnie z przepisami, samodzielnie dokonuje wybory na to stanowisko.

Strajk w ZUS

Od wielu miesięcy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych panuje napięta atmosfera. W środę 17 czerwca pracownicy instytucji przeprowadzili dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Jak poinformował Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa, "w strajku wzięło udział ponad 26,2 tys. pracowników z 36 tys., którzy tego dnia byli w pracy. Frekwencja wyniosła więc blisko 73 procent".

Strajkujący domagają się podwyżek pensji w wysokości 1200 złotych brutto na etacie oraz zmiany w organizacji pracy. Związkowcy wyjaśniają, że w zakładzie brakuje pracowników, co w związku ze zwiększoną liczbą zadań, jakie zostały w ostatnich latach nałożone na ZUS, powoduje przeciążenie pracą. Kolejne postulaty obejmują ograniczenia zlecania pracy w godzinach nadliczbowych wyłącznie do nagłych sytuacji, oraz wznowienia szkoleń z zakresu etyki i przeciwdziałania mobbingowi, ze szczególnym uwzględnieniem kadry kierowniczej.

ZUS od początku odpowiada, że nie ma pieniędzy na realizację żądań związkowców. W kwestii podwyżek możliwy jest jedynie wzrost o 3 proc., czyli taki, jak dla całej sfery budżetowej. Jeśli zaś chodzi o nadgodziny, to rzecznik Zakłada wskazał, że ich średnia liczba spadła z 55,8 godziny w 2020 r. do 37,4 godziny w okresie od stycznia do lipca 2025 r. W przypadku, gdy nadgodziny były konieczne, tak jak przy wdrażaniu renty wdowiej, pracownicy otrzymali dodatkowe wynagrodzenie zgodnie z przepisami prawa pracy.

Źródło: Interia.pl / TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...