Tragiczna sytuacja w Wenezueli. Jest reakcja prezydenta Nawrockiego
W środę wieczorem Wenezuelę nawiedziły dwa bardzo silne trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5, których epicentrum znajdowało się około 160 km od Caracas. Według dotychczasowych danych zginęły co najmniej 32 osoby, ponad 700 zostało rannych, jednak bilans może znacząco wzrosnąć, ponieważ najbardziej poszkodowany region La Guaira nie został jeszcze w pełni uwzględniony w statystykach.
W mediach społecznościowych Karol Nawrocki zamieścił wpis, w którym złożył kondolencje rodzinom ofiar.
"Składam wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności mieszkańcom Wenezueli, którzy ucierpieli w wyniku trzęsieniu ziemi ostatniej nocy. Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o ofiarach śmiertelnych, wielu rannych i zniszczeniach. Łączę się w modlitwie z rodzinami ofiar tej niewyobrażalnej tragedii" – napisał prezydent.
"Zwracam najgłębsze kondolencje i wyrażam solidarność wobec narodu Wenezueli, który ucierpiał w wyniku trzęsienia ziemi, jakie miało miejsce zeszłej nocy. Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o ofiarach śmiertelnych, wielu rannych i zniszczeniach. Moje modlitwy są z rodzinami ofiar tej niewyobrażalnej tragedii" – dodał w kolejnym wpisie.
Pomoc dla Wenezueli po trzęsieniu ziemi
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez ogłosiła stan wyjątkowy w kraju i przekazała kondolencje rodzinom ofiar. W najbliższych dniach w Wenezueli nie będą funkcjonować szkoły. Zawieszone zostaną także inne aktywności, za wyjątkiem usług podstawowych. Prezydent zaapelowała do społeczeństwa o jedność i spokój. Dziennik "El Pais" podał, że z powodu zniszczeń na lotnisku w Caracas odwołane zostały wszystkie loty.
Podsekretarz stanu USA ds. pomocy humanitarnej Jeremy Lewin ogłosił, że jego kraj wyśle zespoły ratowników, zaopatrzenie medyczne i pomoc humanitarną do Wenezueli. "Dwa trzęsienia ziemi, które właśnie uderzyły w wielki naród Wenezueli, były olbrzymie w swej skali i pozostawiły druzgocącą liczbę zabitych. USA są gotowe i chętne oraz mają możliwości pomocy!" – napisał na swojej platformie Truth Social prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.