Ratusz o zwolnieniu sygnalisty. "Niekiedy pracownicy nadużywają tego statusu"

Dodano:
Warszawa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Stołeczny Ratusz ocenia, że zdarza się "nadużywanie statusu sygnalisty". Zapewniono jednak, że sprawa pana Piotra rozstrzygnie się w sądzie pracy.

Pan Piotr, pracownik warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich zgłosił, że jego zdaniem dochodzi do niegospodarnego wydawania publicznych pieniędzy na ubezpieczanie pojazdów zajętych na podstawie nieprawomocnych wyroków. Po odmowie wykonania ustnego polecenia i złożeniu formalnego zgłoszenia jako sygnalista twierdził, że spotkały go działania odwetowe, takie jak obniżenie dodatku motywacyjnego, ograniczenie dostępu do narzędzi pracy oraz pogorszenie warunków zatrudnienia. W listopadzie 2025 r. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyznał mu status sygnalisty, który miał zapewniać ochronę przed represjami. Mimo uzyskania ochrony prawnej w styczniu 2026 r. pracownik otrzymał wypowiedzenie.

ZDM twierdzi, że w momencie zwolnienia nie wiedział, iż pracownik był objęty ochroną sygnalisty. Zarząd Dróg Miejskich miał nie otrzymać żadnego dokumentu potwierdzającego taki status, a zgodnie z przepisami informacja mogła zostać przekazana wyłącznie przez pracownika lub za jego zgodą. "ZDM nie może opierać decyzji kadrowych na dokumencie, którego nie otrzymał i z którym nie miał możliwości się zapoznać" – czytamy w komunikacie. Tymczasem mec. Bartosz Lewandowski pokazał pismo, które ma dowodzić, że spółka miała wiedzę nt. statusu zwalnianego pracownika przed wypowiedzeniem mu umowy.

Polsat News ustalił, że prokuratura będzie sprawdzała, dlaczego procedura ochrony sygnalistów nie zadziałała.

Warszawa reaguje. Wspomniano o "nadużywaniu statusu sygnalisty"

Głos w sprawie zabrał stołeczny Ratusz. Przekazano, że wszystkie okoliczności dotyczące Zarządu Dróg Miejskich, sygnalizowane przez pana Piotra, zostały wyjaśnione. "Dotyczyły one rozbieżności w interpretacji przepisów prawa dotyczących ubezpieczenia przejmowanych wraków pojazdów. Stawiane przez pana Piotra zarzuty nie potwierdziły się" – napisano.

Władze Warszawy zwracają uwagę, iż "czasami zdarza się, że pracownicy nadużywają statusu sygnalisty, aby chronić się przed ryzykiem zwolnienia z pracy". "Dlatego ochrona sygnalistów nie ma charakteru bezwzględnego" – dodano.

Podkreślono, że pracodawcą pana Piotra był Zarząd Dróg Miejskich, który podjął decyzję o rozwiązaniu umowy. W uzasadnieniu wskazano osiem nieprawidłowości niezwiązanych z jego działalnością jako sygnalisty. Zwolniony mężczyzna odwołał się do sądu pracy. Jeśli sąd uzna zwolnienie za niezgodne z prawem, Urząd Miasta – jak deklaruje – ma wyciągnie konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych: "Jeżeli sąd pracy orzeknie, że decyzja o zwolnieniu pana Piotra z pracy była niezgodna z prawem, to Urząd Miasta wyciągnie wszelkie konsekwencje wobec odpowiedzialnych za to osób".

Źródło: um.warszawa.pl/zero.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...