Polska zbudowała Ukrainie przejścia graniczne. "Wszystko za polskie pieniądze"

Dodano:
Polsko-ukraińskie przejście graniczne Źródło: PAP / Vitaliy Hrabar
Bartosz Grodecki opowiedział o problemach polskich firm na Ukrainie. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zdradził, że to Polska zbudowała przejście graniczne w Malhowicach.

Grodecki w programie Wirtualnej Polski opowiadał o napiętych relacjach z Ukrainą. Jak przekazał, ze strony Kyryło Budanowa padały groźby dotyczące odwetu Kijowa za odebranie prezydentowi Zełenskiemu orderu.

Bo jak rozumiem, to są jakiegoś rodzaju groźby, o które on formułuje. – I co on teraz zrobi? W sensie zakaże na przykład Ukraińcom w Polsce nieprzyjmowanie 800+, nie wiem, nie przyjmie kolejnej partii amunicji, która dotarła do Jasionki? O co mu chodzi tak naprawdę?– pytał Zbigniew Parafianowicz.

– Na razie to czytam jako komunikat, znowu do wewnątrz. Rozumiem, że w sytuacji, w której jest w tej chwili ośrodek prezydencki komunikuje do wewnątrz jasno, nie ustąpimy, musimy tu być twardo, to są nasi bohaterowie, nikt nam nie będzie wybierał bohaterów – mówił.

Polska budowała Ukrainie przejścia graniczne

Dziennikarz zwrócił uwagę, że Ukraina może realnie zaszkodzić polskim firmom, które eksportują na Ukrainę, co już widać po konferencji w Gdańsku.

– Problemy polskich firmy na Ukrainie to też jest kolejny temat i możecie pewnie panowie zrobić kolejny podcast na ten temat. Przynajmniej półtora godziny – przyznał szef BBN.

Wówczas Parafianowicz stwierdził, że to jest problem, który trwa od lat. – Co najmniej od późnego Kuczmy, czy od rządu Tymoszenko, jak nie zwracała VAT-u polskim firmom, jako element wymuszania bakszyszu.

– Nie płaci kontraktów. Ja też pamiętam, już nie wymieniając nazwy firmy, kłopoty z budową przejść granicznych. Przecież znowu przejścia graniczne, też się tym zajmowałem. To jest w ich interesie. To jest w ich interesie, a tak na dobrą sprawę te programy to były nasze programy. My to de facto dofinansowaliśmy. Malhowice, nowe przejście. Nie wiem, czy panowie byliście z naszej strony, ale doskonały wjazd na samo przejście graniczne. Po ich stronie infrastruktura, która nie nadaje się za bardzo do transportu kołowego. Działa to przejście szczęśliwe, bo trzeba było je stworzyć, ale to też wszystko są za polskie pieniądze. Polscy wykonawcy po drugiej stronie mają problemy z wykonywaniem tych kontraktów, z realizacją tych kontraktów. Więc też nie ukrywajmy, że odcięcie nas od czegoś, co de facto jest dysfunkcjonalne, jest jakąś wielką karą dla polskiego przemysłu, dla polskich przedsiębiorców – kontynuował Grodecki.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...