"Nadal nie ma zgody". Niemiecki rząd wciąż tylko dyskutuje o zadośćuczynieniu dla Polaków

Dodano:
Symbole Polski i Niemiec Źródło: Unsplash / Marek Studzinski
Niemieckie media upominają się o "humanitarny gest" wobec ostatnich żyjących ofiar nazizmu. Tymczasem rząd Friedricha Merza zwleka z podjęciem decyzji.

Premier Donald Tusk ogłosił podczas wizyty w Berlinie w grudniu 2025 r., że jeśli Niemcy nie wypłacą odszkodowań polskim ofiarom II wojny światowej, zrobi to polski rząd.

– Jeśli nie uzyskamy jakiejś szybkiej i jednoznacznej deklaracji, to będę w przyszłym roku rozważał decyzję, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków. Więcej o tym nie chcę już mówić – stwierdził Tusk podczas wspólnej konferencji prasowej z Merzem.

"Humanitarny gest" Berlina

Strona niemiecka od dawna stoi na stanowisku, że kwestia reparacji dla Polski jest "prawnie zamknięta". Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" wskazuje, że z roku na rok maleje liczba osób, którym należy się zadośćuczynienie za krzywdy wyrządzone przez Niemców w czasach okupacji.

Gazeta podaje, że według "ostrożnych wyliczeń" niemiecki budżet musiałby przeznaczyć na wypłatę odszkodowań ok. 300 mln euro. To obecnie zbyt duża kwota dla rządu w Berlinie, gdyby trzeba było wypłacić ją jednorazowo. W przypadku wypłat rocznych, budżet musiałby wyasygnować „tylko” 100 mln, a w kolejnych latach kwota systematycznie by się zmniejszała. O takiej możliwości mówiła strona polska podczas rozmów z Niemcami

Z pewnością Berlin nie będzie chciał rozmawiać o wypłacie reparacji. Te zaś, przypomnijmy, opiewają na kwotę ok. 1,3 bln złotych. Według "SZ" około dwa miesiące temu doszło do spotkania szefa niemieckiego MSZ, ministra finansów Larsa Klingbeila i szefa urzędu kanclerskiego Thorstena Frei'a. Ministrowie ustalili, że jedyne, na co może zgodzić się Berlin to "humanitarny gest" wobec poszkodowanych Polaków. Nadal jednak nie ma zgody co do tego, jak miałby on wyglądać. Prace nad formułą odszkodowań utknęły w niemieckim rządzie. Dziennik zauważa, że wraz z upływem czasu maleje liczba osób, które mogłyby otrzymać pieniądze. W ciągu roku zmarło kolejne 10 tys. z 50 tys. osób, które były represjonowane podczas II wojny światowej.

Źródło: Sueddeutsche Zeitung
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...