"Czuję się zobowiązany". Prezydent chce nowego święta państwowego
Na zaproszenie polskiego prezydenta do Poznania przybyli także przywódcy Węgier, Albanii oraz Łotwy. Podczas wystąpienia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza Karol Nawrocki podkreślił, że narzucony Polsce po 1944 roku system sowiecki chciał nie tylko zniewolić Polaków cieleśnie, ale także odebrać im ducha.
Prezydent proponuje uhonorowanie opozycjonistów
Nawrocki przekazał, że podpisał dzisiaj inicjatywę ustawodawczą o ustanowieniu Dnia Działacza Opozycji Antykomunistycznej i Osoby Represjonowanej z Powodów Politycznych. Nowe święto miałoby przypadać 28 czerwca.
– Jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej czuję się dzisiaj zobowiązany i podpisałem inicjatywę ustawodawczą, aby dzień 28 czerwca w polskim kalendarzu był dniem działacza opozycji antykomunistycznej i osób represjonowanych z powodów politycznych – oświadczył, wyrażając nadzieję na ponadpartyjny kompromis w parlamencie wokół tej daty – powiedział prezydent.
Poznań '56
Rankiem 28 czerwca 1956 roku robotnicy z poznańskich Zakładów im. Józefa Stalina (obecnie im. Hipolita Cegielskiego) nie stanęli do pracy na pierwszej zmianie. Zamiast tego rozpoczęli strajk generalny, który niedługo później przerodził się w wielotysięczną manifestację, a następnie w krwawe starcia z milicją, służbami bezpieczeństwa i wojskiem. Wydarzenia Poznańskiego Czerwca były zaczynem dla październikowej „odwilży” i przejęcia władzy przez Władysława Gomułkę.
Robotnicze wystąpienie sprawiło, że oczy całego świata zwróciły się na Poznań i Polskę – informacje o dramatycznych wydarzeniach w mieście jako pierwsze podało już 28 czerwca o godz. 22.00 Radio Londyn, a następnie Radio Wolna Europa W następnych dniach informacje o tym, co zaszło wypełniały gazety, stanowiły także przedmiot poważnego zainteresowania służb specjalnych wielu krajów, w tym amerykańskiej CIA.
Poznański Czerwiec to pierwszy generalny strajk w dziejach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Ludzie, którzy wyszli na ulice domagając się poprawy warunków życia, zostali krwawo spacyfikowani przez wojsko i policję. Zginęło ponad 50 osób, a około 650 zostało rannych.