Niemców jest coraz mniej. Najgorszy wynik od prawie 30 lat
Taka liczba oznacza najniższy wynik od 1997 roku. "Oznacza to spadek o 2,7 proc. w porównaniu z wynikiem 1,35 odnotowanym w 2024 roku i kontynuację tendencji spadkowej obserwowanej od 2022 roku. Wskaźnik ten spadł do podobnie niskiej wartości – 1,33 – niespełna 20 lat temu" – podaje Deutsche Welle. Aby zastępowalność pokoleń była zapewniona, wspomniany wskaźnik powinien wynosić 2,1.
"Jeszcze niższy wskaźnik odnotowano w połowie lat 90., kiedy to spadł on do poziomu 1,24 dziecka na kobietę" – przekazali statystycy.
Osoby, które urodziły się w tamtym okresie są dziś dość niewielkim pokoleniem potencjalnych rodziców. Z tego powodu liczba urodzeń w 2025 roku spadła do najniższego poziomu w okresie powojennym. Urodziło się tylko 654 241 dzieci w Niemczech.
Niemcy się wyludniają. Imigracja nie jest w stanie uratować sytuacji
Pod koniec ubiegłego roku w Niemczech mieszkało ok. 83,5 mln osób, co stanowi spadek o około 100 tys. Trendu nie jest w stanie odwrócić przyjazd imigrantów.
Jak podał Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden, był to pierwszy spadek liczby ludności od 2020 roku. W latach 2011-2024, z wyjątkiem pandemicznego roku 2020, liczba ludności rosła, a przyczyną było zjawisko imigracji.
Teraz trend się odwrócił. Statystycy wskazują, że przyczyną spadku jest malejąca imigracja netto. W 2025 roku do Niemiec przyjechało 220-260 tys. osób więcej niż wyemigrowało. Oznacza to, że saldo migracji było znacznie niższe (o ok. 40 proc.) niż rok wcześniej, kiedy do Niemiec przybyło o 430 tys. osób więcej niż z nich wyemigrowało.
Z tego powodu, ubiegłoroczna imigracja nie była w stanie zrównoważyć obserwowanego od dawna deficytu urodzeń. "Podobnie jak każdego roku od zjednoczenia Niemiec w 1990 roku, również w ubiegłym roku liczba zgonów była wyższa niż liczba urodzeń. Według statystyk zmarło ponad milion osób, a urodziło się ok. 640-660 tys. dzieci" – informuje Deutsche Welle.