Dwie decyzje sądów jednego dnia ws. Zbigniewa Ziobry

Dodano:
Zbigniew Ziobro (PiS) Źródło: PAP / Art Service
Warszawski Sąd Okręgowy utrzymał w mocy decyzję o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry.

Sąd oddalił zażalenia obrońców byłego ministra sprawiedliwości na postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z 5 lutego. Posiedzenie trwało od godz. 9.30 do wieczora. Orzeczenie ogłoszono po godz. 19. – Sąd postanowił o odroczeniu sporządzenia pisemnego uzasadnienia na siedem dni. Podał jednak najważniejsze powody decyzji – przekazała rzecznik sądu. Jak dodała, sąd nie stwierdził przesłanek, które mogłyby podważyć zasadność zastosowania aresztu.

Prokuratura: Przesłanki nadal istnieją

Sprawa dotyczy śledztwa wokół Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca Ziobrze kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie stanowiska ministra do działań przestępczych. Według śledczych były minister miał popełnić 26 przestępstw. Chodzi m.in. o wydawanie poleceń łamania prawa, wpływanie na konkursy i przyznawanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości wybranym podmiotom.

Przed rozprawą prokurator Piotr Woźniak mówił, że "przesłanki do zastosowania tymczasowego aresztowania nie ustały". Ocenił też, że pobyt Ziobry w USA "można nazwać ukrywaniem się".

Obrona składała kolejne wnioski

Obrońcy Ziobry próbowali zablokować postępowanie. Składali wnioski o wyłączenie sędziów i zawieszenie sprawy. Chcieli m.in. wstrzymania postępowania do czasu dodatkowych wyjaśnień ks. Michała Olszewskiego, który także jest oskarżony w śledztwie. Sąd nie uwzględnił tych wniosków. Mec. Bartosz Lewandowski złożył też wniosek o wyłączenie sędzi Anny Szymachy Zwolińskiej. – Pani sędzia już oceniała ten materiał dowodowy – argumentował. Wniosek został oddalony.

Równolegle toczy się postępowanie dotyczące Europejskiego Nakazu Aresztowania. W tej sprawie Sąd Apelacyjny w Warszawie wyłączył w środę sędziego Dariusza Drajewicza od rozpoznania zażalenia obrony Ziobry.

Wniosek złożyła Prokuratura Krajowa. Wskazała na wątpliwości dotyczące bezstronności sędziego. Chodzi m.in. o to, że Drajewicz przed awansem do sądu apelacyjnego orzekał na delegacjach przyznawanych przez Ziobrę, gdy ten był ministrem sprawiedliwości. Prokuratura przypomniała też, że sędzia był członkiem KRS, a jego kandydaturę zgłosili posłowie PiS. To drugi sędzia wyłączony w tej sprawie. Wcześniej odsunięto od niej sędzię Annę Nowakowską.

Źródło: X / Rzeczpospolita/ DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...