Ukrainiec wyrzucił radnego KO z taksówki. "Ty wiesz, kim ja jestem?"
Piotr Matan jest radnym KO do powiatu jędrzejowskiego, asystentem posła Lucjana Pietrzczyka oraz był – do wczoraj – pełnomocnikiem wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami.
Mimo że do kłótni doszło w lutym 2026, to nagranie dopiero teraz trafiło do internetu. Na filmie zamieszczonym w sieci zarejestrowano jego sprzeczkę z ukraińskim taksówkarzem. Taksówkarz zarzucił politykowi, że jest "chamski" i nie wykona zamówionego kursu. Wcześniej natomiast, gdy Matan mówił partnerce, by schowała jedzenie do torebki, taksówkarz stwierdził, że nie będzie rozmawiał z politykiem.
– Ty wiesz, kim ja jestem?! Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij. Jestem pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła. Jesteś w moim kraju i masz gwarancję, że stracisz tę licencję. Przyjechałeś do obcego kraju i się rzucasz – stwierdza wzburzony polityk KO.
Gdy radny chciał wysiąść z taksówki i zażądał oddania pieniędzy, Ukrainiec zaczął go wyśmiewać. – Piotruś ile ty masz lat? Ty nie wiesz co to jest zablokowana kwota? – drwił.
Na koniec wymiany zdań mężczyzna zaczął się śmiać na głos. – Wracaj do domu inną taksówką – krzyczał wyraźnie zadowolony. – Brawo to jest dorosły mężczyzna. Będziesz się zachowywał Piotruś, będziesz jeździł taksówką – stwierdził.
Natychmiastowa dymisja Matana
Świętokrzyski Urząd Wojewódzki jeszcze wczoraj wydał oświadczenie w sprawie. Rzecznik urzędu Angelina Kosiek poinformowała, że wojewoda Józef Bryk zdecydował o dymisji Matana.
„W związku z nieakceptowalnym zachowaniem wojewoda Józef Bryk z dniem 1 lipca odwołał Piotra Matana z funkcji pełnomocnika wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami. Nie ma naszej zgody na powoływanie się na wpływy czy pogardliwe traktowanie innych grup społecznych” – stwierdzono.
Matan zawiesza członkostwo w KO
Do sprawy odniósł się też sam Matan, który poinformował, że do czasu wyjaśnienia sprawy zawiesza swoje członkostwo w KO.
W oświadczeniu polityk przyznał, że był zdenerwowany całą sytuacją, gdyż czekał na taksówkę kilkadziesiąt minut w zimie, a gdy ta się zjawiła to kierowca odmówił kursu, gdyż jego partnerka miała kebaba, którego chciała schować do torebki. Matan podkreśla, że jedna z kobiet była w ciąży. Zapewnia etż, że nie obrażał kierowcy i go nie szarpał.
– Czy wyjąłem kluczyk ze stacyjki? Tak. I zrobiłem to po to aby dziewczyny mogły bezpiecznie wysiąść. Kluczyk od razu zostawiłem na siedzeniu na którym siedziałem – mówił. Przyznaje też, że był bardzo zdenerwowany i powoływał się na swoją pozycję polityczną, w nadziei, że kierowca wykona zamówiony kurs.
Matan zapewnia, że nie ma żadnych uprzedzeń wobec imigrantów z Ukrainy. – Osoba, która mnie nagrywała prowokuje Polaków, wdaje się z nimi w dyskusje, a następnie wrzuca filmy w media społecznościowe próbując się na nich "wybić" – dodał.