Dlatego Kaczyński milczy ws. Adamowicza. Bielan kontra dziennikarz TVN

Dodano:
Prezes PiS, Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Każde jego słowo byłoby nadinterpretowane. Czegokolwiek Jarosław Kaczyński nie zrobi w takiej sytuacji, jest źle – powiedział o milczącej postawie prezesa PiS po śmierci Pawła Adamowicza Adam Bielan, wicemarszałek Senatu.

Polityk był pytany przez Konrada Piaseckiego, czy "zachowaniem się jak trzeba jest sytuacja, w której prezes spóźnia się na minutę milczenia w Sejmie, a łódzcy radni PiS-u w ogóle na taką minutę nie przychodzą".

Dziennikarz TVN24 nawiązał w ten sposób do wydarzeń na sali sejmowej, kiedy podczas minuty ciszy dla tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza nie było Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Mazurek i Ryszarda Terleckiego.

– To spóźnienie było już wielokrotnie wyjaśniane. Sama pani rzecznik mówiła o tym, że było przypadkowe – odpowiedział Adam Bielan. Piasecki argumentował, że gdyby był na miejscu prezesa PiS i spóźnił się na "tak istotny moment w historii Polski", to wyszedłby do dziennikarzy "i to głośno powiedział".

– Jarosław Kaczyński w ogóle w tych dniach nie zabierał głosu, bo myślę, że każde jego słowo, które by powiedział, byłoby nadinterpretowane. Jeżeli pan mówi, że Jarosław Kaczyński powinien zabrać głos, a nie zabrał, to można odwołać się do tego słynnego określenia, że Jarosław Kaczyński nienawistnie milczy. Takie określenia zresztą padały – przekonywał wicemarszałek Senatu.

– Czegokolwiek Jarosław Kaczyński nie zrobi w takiej sytuacji, to jest źle – podsumował polityk.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł 14 stycznia po ataku nożownika. Następnego dnia Jarosław Kaczyński pożegnał samorządowca w imieniu swojej partii, publikując w prasie nekrolog. "Łączymy się w bólu z rodziną zmarłego Męża, Ojca i Brata. Niech odpoczywa w pokoju" – napisał prezes PiS.

Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...