Minister o upałach: Efekt zmian klimatu
Polska mierzy się w czerwcu z potężnymi falami upałów. Dużym problemem jest również susza. Sprawa ma również swój polityczny wymiar. Do sytuacji odniosła się na antenie TVP Info minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
– Nigdy nie mieliśmy tak, że na początku maja ściółka leśna ma wilgotność poniżej 10 proc., a na koniec czerwca przychodzą takie upały – stwierdziła prezes stowarzyszenia Centrum. – Mierzymy średnią temperaturę, sumę opadów w okresach rocznych, 10-letnich, 30-letnich. Tak się mierzy ocieplanie się atmosfery, struktury ziemi – dodała.
Hennig-Kloska: Te zjawiska będą nam towarzyszyć coraz częściej
Jak zaznaczyła Hennig-Kloska, "te zjawiska pogodowe są charakterystyczne dla zmian klimatu".
– Im bardziej przegrzana atmosfera, tym większe wyładowania atmosferyczne i tego typu ulewne deszcze – powiedziała minister klimatu i środowiska.
Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że "okresy suszy i wysokich temperatur będą coraz częstsze". – To będą zjawiska coraz częściej nam towarzyszące – przestrzegała.
"Zielona fanaberia"? Minister: To nie jest prawda
Minister klimatu i środowiska odniosła się również do krytycznych opinii na temat polityki klimatycznej, jaką prowadzą polskie władz w ślad za Unią Europejską.
– W Sejmie mamy polityków, którzy kwestionują zmiany klimatu, że to jest zielona fanaberia, że inwestycje, które robimy są wymysłem ideologicznym. To nie jest prawda – zaznaczyła Hennig-Kloska. – Inwestujemy rekordowe środki w zieloną energię. Przyszła kampania będzie na pewno o tym, czy budujemy odporność państwa na zielonej energii, czy wracamy do węgla – oceniła.
Minister została zapytana o to, dlaczego Europa tak bardzo zajmuje się kwestią zmiany klimatu, podczas gdy Chiny i Stany Zjednoczone nie przejawiają zainteresowania tym tematem.
– Chiny inwestują w zieloną energię więcej niż cała Europa. Są krajem, który dziś najwięcej wydaje na zieloną energię – odpowiedziała Hennig-Kloska. – Stany Zjednoczone wbrew temu, co mówi pan prezydent, inwestują duże środki. A największe farmy wiatrowe powstają w Teksasie, czyli dość konserwatywnym stanie – dodała.