Po dwóch latach ruszy proces ws. Marywilskiej 44. Na ławie oskarżonych pięć osób
Według ustaleń śledczych grupa miała działać na zlecenie rosyjskiego wywiadu i przeprowadzała podpalenia obiektów handlowych w Polsce i krajach bałtyckich. Jednym z kluczowych wątków sprawy jest pożar hali przy Marywilskiej 44 w Warszawie. Jak ustaliła Polska Agencja Prasowa, wcześniej,16 lipca, odbędzie się posiedzenie przygotowawcze, na którym sąd ustali plan rozpraw.
Akt oskarżenia obejmuje cztery pożary
Akt oskarżenia trafił do sądu pod koniec marca. Prokuratura Krajowa ujawniła, że obejmuje on cztery zdarzenia: podpalenie sklepu OBI przy ul. Radzymińskiej w Warszawie z kwietnia 2024 roku, pożar IKEA w Wilnie z 9 maja 2024 roku, pożar Centrum Handlowego Marywilska 44 z 12 maja 2024 roku oraz przygotowania do kolejnego ataku – na sklep IKEA w Rydze.
Według śledczych wszystkie te działania miały być częścią szerszej operacji sabotażowej prowadzonej na rzecz Federacji Rosyjskiej. Jak podkreśla prokuratura, grupa działała na terenie Polski, Litwy, Łotwy i innych krajów europejskich, a jej celem było wywoływanie pożarów dużych obiektów handlowych "w celu poważnego zastraszenia wielu osób oraz oddziaływania na opinię publiczną".
Wciąż nie ma bezpośrednich sprawców
Najwięcej uwagi przyciąga wątek pożaru hali przy Marywilskiej 44, do którego doszło w nocy z 11 na 12 maja 2024 roku. Ogień zniszczył niemal cały kompleks handlowy, w którym działało ponad 1,4 tys. punktów usługowych i handlowych. Prokuratura twierdzi, że pożar był efektem celowego podpalenia przeprowadzonego przez członków grupy działającej na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Jednocześnie śledczy przyznają, że nadal nie ustalono bezpośrednich wykonawców.
W akcie oskarżenia pojawia się jednak Daniil B. To obywatel Ukrainy, który – według śledczych – dzień przed pożarem otrzymał polecenie od przebywającego w Rosji Oleksandra V., by pojechać na miejsce i nagrać pożar oraz akcję ratunkową. "Daniil B. zrealizował zlecenie i nagrał pożar hali Marywilska 44, a następnie przesłał to nagranie Oleksandrowi V". – podała Prokuratura Krajowa. To właśnie ten materiał – jak ustalili śledczy – miał później trafić dalej, do rosyjskich służb.
Pięciu oskarżonych, kilkanaście zarzutów
Na ławie oskarżonych zasiądzie pięć osób – czterech obywateli Ukrainy i jeden obywatel Białorusi. Daniil B. odpowiada m.in. za udział w podpaleniu IKEA w Wilnie, działania związane z Marywilską oraz przygotowania do kolejnego ataku w Rydze. Oleksandr H. ma odpowiadać za skonstruowanie urządzeń zapalających użytych w Wilnie. Stepan K. jest oskarżony o podpalenie sklepu OBI przy Radzymińskiej. Z kolei Vitalii K. miał zapewniać zaplecze logistyczne, organizować transport i pomagać w ukrywaniu śladów. Pavlo T. odpowiada za pomocnictwo przy pobiciu, które – według śledczych – miało związek z działalnością grupy.
Za najpoważniejsze zarzuty, w tym sabotaż na rzecz obcego wywiadu, grozi kara od 10 lat więzienia do dożywocia.