"Są rzeczy ważniejsze od pracy". Poruszające słowa Babiarza

Dodano:
Telewizyjny komentator sportowy Przemysław Babiarz Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dziennikarz sportowy Przemysław Babiarz pożegnał w ubiegłym roku ukochaną żonę. W nowym wywiadzie opowiedział, jak podchodzi teraz do życia.

W październiku 2024 roku, w mediach pojawiły się niepokojące informacje, dotyczące najbliższej osoby Przemysława Babiarza. Choć dziennikarz TVP konsekwentnie stroni od komentowania swojego życia prywatnego, zdradził wówczas, że jego żona walczy z chorobą. 19 listopada 2025 Przemyski Serwis Informacyjny poinformował o śmierci żony prezentera.

W rozmowie z portalem Plejada, komentator został zapytany o to, czy doświadczenie straty żony wpłynęło na jego codzienność i podejście do pracy. Przyznał, że śmierć ukochanej zmieniła hierarchię wartości. "Oczywiście. Przede wszystkim porządkuje to hierarchię wartości. W bardzo bezpośredni sposób dowiadujemy się, co jest najważniejsze. Sprawy mniejsze stają się naprawdę dużo mniejsze" – przyznał.

Dalej podkreślił, że przestał się przejmować nieistotnymi rzeczami. Zaznaczył, że bardzo jasno dostrzega, w życiu są rzeczy ważniejsze niż kariera. "Przestajemy przejmować się drobiazgami. To trochę jak z małym czarnym krążkiem przyłożonym do oka — potrafi przesłonić całe słońce, choć przecież słońce jest nieporównywalnie ważniejsze. Praca jest ważna, ten zawód też jest ważny, ale są rzeczy ważniejsze od pracy. Dla nich jesteśmy gotowi poświęcić wszystko inne" – wyznał.

"Nie mogę się zapaść"

W jednym z wcześniejszych wywiadów, Przemysław Babiarz opowiedział o tym, jak wyglądały ostatnie dni życia jego żony. Był przy ukochanej do samego końca. – Choroba trwała ponad rok, ale szczególnie ostatnie trzy tygodnie były dla nas bardzo trudne. Wciąż mocno to przeżywam, ale muszę wrócić do normalnego życia. Nie mogę zapaść się. Gdyby żona żyła, to na pewno chciałbym spędzić ten czas z nią – powiedział.

– Odpuszczałem w ostatnim czasie wiele aktywności i absolutnie tego nie żałuję. Byłem przy niej do końca. Dziś patrzy na mnie z góry, a ja czuję jej obecność. To była najważniejsza osoba w moim życiu. Z nikim nie miałem takiej relacji – podkreśla dziennikarz w osobistym wywiadzie.

Źródło: Plejada
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...