"Do Rzeczy" nr 28: Pogromca głupoty. Fenomen Krzysztofa Stanowskiego

Dodano:
"Do Rzeczy" nr 28, zdjęcie ilustracyjne Źródło: DoRzeczy.pl
Krzysztof Stanowski wydaje się Polakom uosobieniem tego, co tak naprawdę zawsze cenili sobie i cenią najbardziej – zdrowego rozsądku – pisze Rafał A. Ziemkiewicz w tekście "Młot na lepszych".

Dlaczego szef Kanału Zero tak drażni salony? – zastanawia się Zuzanna Dąbrowska-Pieczyńska w tekście "Najgorszy, bo inteligentny".

Na łamach "Do Rzeczy" również:

Szanuję wszystkie partie prawicowe i dla mnie nie ma wrogów na prawicy. Mimo codziennej konkurencji cała prawica musi współpracować. Żeby powstał pakt senacki, Tusk, Adam Bodnar i Waldemar Żurek trafili przed Trybunał Stanu za naruszenia konstytucji, a ta ostatnia została poprawiona, a być może nawet zmieniona – mówi w rozmowie z Ryszardem Gromadzkim dr Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS.

W kontekście planu referendalnego są dwa kluczowe pytania. Po pierwsze: Czy u mieszkańców Warszawy został już przekroczony próg bólu? Czy może większość cierpi na zaawansowany syndrom sztokholmski i narzekając na politykę miejską, będzie jednocześnie wspierać wciąż ten sam układ? Po drugie: Gdyby udało się zebrać podpisy pod wnioskiem o referendum, czy Donald Tusk postanowi zaangażować się w obronę politycznego przegrywa, którym stał się po drugiej wyborczej porażce dwugodzinny prezydent Polski, Trzaskowski? – zauważa Łukasz Warzecha w tekście "SOR-y Rafał, taki mamy klimat".

Rosja to kraj, z którym jak najbardziej można prowadzić cywilizowaną politykę. Jest tylko jeden warunek. Ona sama musi uznawać cywilizowane reguły gry. Na razie jest państwem, które chce wymusić korekty granic drogą wojskowej agresji, a potem wyniszczającej wojny, a to wymusza myślenie obronne, a nie reset – pisze Piotr Semka w polemicznym tekście "Gdzie Wielomski, gdzie Dmowski?".

"Citizen Vigilante"? To nie jest dobry film. Ale burza, która wokół niego wybuchła, pokazuje, jaki mamy klimat – pisze Piotr Gociek w artykule "Dwa oblicza zemsty".

Mer Lwowa nie jest radykalnym nacjonalistą, tylko prounijnym liberałem, który deklaruje wolę współpracy z zachodnimi partnerami, w tym z Polską. Nie obwiesza się czarno-czerwonymi flagami. Tyle że w wypadku ukraińskiej sceny politycznej deklarowany liberalizm nie wyklucza czci oddawanej ludobójcom – zauważa Maciej Pieczyńskie w artykule "Czciciel Bandery i Szuchewycza".

Rząd Magyara nie dba już nawet o pozory – stwierdza prezydent Węgier Tamás Sulyok w rozmowie z Jackiem Przybylskim.

W najnowszym numerze rozmawiamy też o duchowości Tolkiena i szukamy odpowiedzi na pytanie o to, co mundial mówi na temat współczesnego świata.

Nowy numer "Do Rzeczy" w sprzedaży od 6 lipca 2026 r.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...