Nikaragua: Biskup osadzony w areszcie domowym
Od wielu lat duchowny publicznie potępiał ataki na podstawowe wolności i autorytarne nadużycia rządu. Jego głos, szczególnie wpływowy w Kościele nikaraguańskim, uczynił go jednym z najgłośniejszych krytyków prezydenta Daniela Ortegi, podaje portal Tribune Chrétienne.
Najpierw 29 czerwca hierarcha został aresztowany w ośrodku medycznym. Zabrano go do siedziby budzącego grozę wydziału śledczego, gdzie przesłuchiwano go przez kilka godzin, zanim pozwolono mu wrócić do domu. Ale, według agencji ACI Prensa i niezależnych mediów nikaraguańskich, już następnego dnia siły bezpieczeństwa dokonały ponownego aresztowania. Od tej pory bp Mata ma przebywać w swoim domu w Tismie, nie może się swobodnie poruszać i jest pod stałym nadzorem policji.
Reżim Ortegi mówi o korupcji
Tymczasem reżim Daniela Ortegi przedstawia inną wersję wydarzeń. Według komunikatu ministerstwa spraw wewnętrznych, hierarcha został jedynie przesłuchany w ramach śledztwa w sprawie domniemanej korupcji, był traktowany „z szacunkiem”, po czym wrócił do domu „w doskonałym zdrowiu”. Wersji tej nie potwierdza jednak żadna aktualna fotografia biskupa ani jego publiczne pojawienie się. Według niezależnych mediów nikaraguańskich, portali internetowych: Despacho 505 i 100 proc. Noticias oraz tygodnika „Confidencial”, nie ma dowodów na to, że przebywa on na wolności. Ani diecezja Estelí, ani rodzina i bliscy hierarchy nie potwierdziły dotychczas, że mają z nim kontakt.
Sprawa ta wpisuje się w kontekst systematycznego prześladowania Kościoła katolickiego w Nikaragui. Od czasu wspartych przez Kościół antyrządowych demonstracji z 2018 roku, władze uważają część episkopatu za politycznych przeciwników. Biskupi, księża, zakonnicy i zaangażowani świeccy zostali aresztowani, wydaleni lub zmuszeni do wyjazdu z kraju. Setki procesji zostały zakazane, katolickie organizacje charytatywne i uniwersytety zostały zamknięte, a media religijne stopniowo uciszane. Najbardziej symbolicznym przypadkiem pozostaje sprawa bp. Rolanda Álvareza, skazanego w 2023 r. na dwadzieścia sześć lat więzienia, ostatecznie deportowanego do Rzymu w styczniu 2024 r. dzięki porozumieniu zawartemu ze Stolicą Apostolską.