Kary za podrzucanie śmieci do miejskiego kosza. Będę fotopułapki
Aby odciążyć budżet domowy, niektórzy wpadają na pomysł podrzucanie domowych odpadów do koszy przy przystankach i budynkach publicznych. Samorząd gminy Krasne zapowiada, że ma pomysł jak ukrócić proceder.
"Coraz częściej obserwujemy niepokojące zjawisko wrzucania odpadów komunalnych z gospodarstw domowych do ogólnodostępnych koszy na śmieci ustawionych przy przystankach autobusowych oraz budynkach użyteczności publicznej" – piszą urzędnicy gminy Krasne (województwo podkarpackie) do mieszkańców.
"Kosze te służą wyłącznie do wyrzucania drobnych odpadów powstających podczas korzystania z przestrzeni publicznej. Nie są przeznaczone do pozbywania się domowych odpadów komunalnych. Niestety problem narasta, a jego skutki odczuwają wszyscy mieszkańcy. Gmina ponosi coraz wyższe koszty opróżniania i zagospodarowania tych pojemników" – podkreślono.
Aby walczyć ze zjawiskiem, gmina postanowiła wdrożyć okresowe kontrole wybranych lokalizacji z wykorzystaniem urządzeń rejestrujących (tzw. fotopułapek). Zaznaczono, że celem jest identyfikacja osób, które w sposób nieuprawniony i w nadmiernych ilościach wyrzucają odpady komunalne do ogólnodostępnych koszy.
Minimalna kara – 500 zł
"Nagrania z urządzeń rejestrujących będą zabezpieczane i w przypadku ujawnienia wykroczenia mogą zostać przekazane Policji jako materiał dowodowy. Osoby wyrzucające odpady komunalne do ogólnodostępnych koszy w sposób niezgodny z ich przeznaczeniem mogą ponieść odpowiedzialność za wykroczenie z art. 145 Kodeksu wykroczeń, zagrożone karą grzywny nie niższą niż 500 zł. Apelujemy o odpowiedzialne korzystanie z przestrzeni publicznej oraz wyrzucanie odpadów zgodnie z obowiązującymi zasadami gospodarowania odpadami" – wskazano w informacji.
Zaznaczono, kosze te służą wyłącznie do wyrzucania drobnych odpadów powstających podczas korzystania z przestrzeni publicznej. Nie są przeznaczone do pozbywania się domowych odpadów komunalnych.
"W zależności od miasta kosze w centrum opróżniane są nawet dwa-trzy razy dziennie, a poza pasem drogowym – sześć razy w tygodniu. Często jednak wobec zapełniania ich przez domowe śmieci kosze są przepełnione, a dodatkowe opróżnianie wiąże się z kosztami, które ponoszą samorządy, a ostatecznie spadają na mieszkańców" – zauważa portalsamorządowy.pl.