Trzęsienie ziemi na południe od Polski. Pojawiają się sprzeczne informacje
W czwartek około godz. 18:00 zachodnie Czechy nawiedziło trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,5 – wynikało z danych Niemieckiego Centrum Badań Geologicznych, które przytoczyła agencja prasowa Reutera. Później pojawiła się jednak informacja o magnitudzie wynoszącej 1,5. Okazało się, że do trzęsienia doszło na głębokości około 1 km.
"Z powodu błędu w naszym automatycznym systemie wykrywania trzęsień ziemi, opublikowaliśmy błędną informację" – wyjaśniła niemiecka instytucja w najnowszym komunikacie.
Epicentrum w okolicach Pilzna
Epicentrum znajdowało się w pobliżu Pilzna. Do tej pory nie ma informacji o zniszczeniach ani ofiarach. "Nasza manualna analiza wskazuje na wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 1,5 w pobliżu Pilzna, najprawdopodobniej spowodowany rutynowymi pracami w kamieniołomie. Przepraszamy za wywołanie alarmu" – oświadczyło Centrum Badań Geologicznych.
Trzęsienia ziemi o magnitudzie 1,0-1,9 w skali Richtera to mikrowstrząsy, z reguły bardzo słabo odczuwalne. W przeszłości najsilniejsze wstrząsy w Czechach – o magnitudzie 4,5 – zostały odnotowane przez naukowców w zachodniej części kraju w 1985 r.
Trzęsienie ziemi w Wenezueli
Pod koniec czerwca podwójne trzęsienie ziemi – o magnitudzie 7,2 oraz 7,5 – nawiedziło okolice stolicy Wenezueli, Caracas, co doprowadziło do ogromnych zniszczeń i pochłonęło tysiące ofiar. W środę władze poinformowały, że liczba ofiar przekroczyła 3,6 tys. Od poniedziałku liczba zgonów wzrosła o 150.
Rannych zostało ponad 16 tys. osób. Natomiast bez dachu nad głową pozostaje blisko 18 tys. osób. 26 czerwca ONZ oceniła liczbę zaginionych na ponad 50 tys. Aktualne szacunki wskazują na około 10 tys. Przewodnicząca wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez przekazała, że do wtorku ekipy ratownicze dotarły z pomocą do ponad 6 tys. mieszkańców Caracas.