Pracował 72 godziny na dobę. Kolejny skandal z lekarzem-milionerem

Dodano:
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / Karolina Grabowska
Jeden z lekarzy w Braniewie miał oficjalnie pracować 72 godziny na dobę, pracując jednocześnie na oddziale chirurgii i karetce. Medyk dorobił się fortuny.

Po ujawnieniu nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie uwaga mediów skierowała się również na inne placówki ochrony zdrowia. Interia i Polsat News opisały sprawę lekarza zatrudnionego w Powiatowym Centrum Medycznym w Braniewie, którego rozliczenia wzbudziły wątpliwości nowych władz szpitala.

Zmiany w kierownictwie placówki były następstwem wyborów samorządowych w 2024 r., po których zmieniły się zarząd oraz rada powiatu braniewskiego – organu właścicielskiego szpitala. Jak przekazał starosta braniewski Leszek Dziąg, pierwsze zastrzeżenia pojawiły się już w czerwcu 2024 r., gdy placówka przedstawiła sprawozdanie liczące zaledwie pół strony formatu A4.

"Dojenie szpitala"

W grudniu 2024 r. powołano nową radę nadzorczą oraz nowe władze szpitala. W trakcie analizy dokumentacji zwrócono uwagę na rozliczenia jednego z lekarzy. Z dokumentów wynikało, że w niektórych miesiącach wykazywał on ponad 1000 godzin pracy, mimo że miesiąc liczy maksymalnie 744 godziny. W pojedynczych dniach miał mieć wpisane nawet 48, 62 lub 72 godziny pracy.

Dla mnie to było wprost dojenie szpitala – powiedział Interii starosta Leszek Dziąg.

Według obecnej prezes Powiatowego Centrum Medycznego w Braniewie Agnieszki Grzelak, dokumentacja wskazywała, że lekarz jednocześnie wykonywał obowiązki w kilku miejscach.

Z dokumentacji wynika, że lekarz przez 24 godziny jeździł w karetce i jednocześnie zabezpieczał oddział chirurgii lub świadczył usługi w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Brał pieniądze z dwóch a nawet trzech źródeł naraz – powiedziała.

Jak dodała, wartość wystawionych przez lekarza faktur wyniosła 1 mln 772 tys. 879,50 zł. Zastrzegła jednak, że sama wysokość rozliczeń nie przesądza o nieprawidłowościach.

Kontrola lekarza

Nowe kierownictwo placówki rozpoczęło kontrolę grafiku lekarza. Wkrótce potem medyk złożył wypowiedzenie, a jego ostatnia faktura została wystawiona w lipcu 2025 r.

Władze Powiatowego Centrum Medycznego skierowały zawiadomienie do prokuratury, wskazując, że były pracownik mógł działać na szkodę szpitala. Jak podała Interia, śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Postępowanie wszczęto 2 marca tego roku. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.


Źródło: Interia.pl / Polsat, Onet, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...